Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Motorsport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Motorsport. Pokaż wszystkie posty

30 lat sportowej Skody MTX 160RS

4.11.2014

Skoda MTX 160RS
Kilkukrotnie przedłużana homologacja legendarnego modelu 130RS wygasła ostatecznie w sezonie 1983, zamykając dotąd najpiękniejszy rozdział w sportowej historii marki ŠKODA. Szereg splotów okoliczności oraz zmiany przepisów FISA (obecnie FIA) sprawiły, że bezpośredni następca nie był gotowy.
 
Przerwane fabryczne programy Typ 739 (rajdy) oraz Typ 738 (wyścigi torowe), planowane wstępnie na sezon 1981, zostały doraźnie zastąpione adaptacją modelu 120L dla wymogów znacznie mniej widowiskowej grupy A5. Zaledwie 82-konną 120L A5 i jej mocniejsze konfiguracje (późniejsza 130LR) traktowano jako rozwiązania przejściowe, do czasu prezentacji wyczynowej odmiany całkowicie nowego, przednionapędowego modelu marki, poddawanego w tym czasie pierwszym testom. Warto przypomnieć, że premierę ŠKODY o całkowicie odmiennej koncepcji, znanej dziś powszechnie jako model Favorit, planowano wstępnie na szczeblu centralnym na czerwiec roku 1985. 
  
Tym większym zaskoczeniem było pojawienie się na trasie rajdu Valašska Zima 1984 atrakcyjnego coupe, nazwanego ŠKODA MTX 160RS i startującego w barwach Agroteamu. Prowadzona przez Václava Blahnę 160-tka nie pozostawiła na konkurentach suchej nitki, w tym i na kierowcach czterodrzwiowych 130LR, przygotowanych przez fabrykę. Naturalnie zarówno 160RS, jak i 130LR, startowały w klasie prototypów, poza oficjalną klasyfikacją.

Dobrą passę debiutu przerwało dopiero wypadnięcie z trasy Blahny i związana z nim potężna strata czasowa. Mimo to wszyscy pamiętali, że różnice w czasie przejazdów dłuższych odcinków dochodziły do minuty na korzyść 160RS. Niespodzianka okazała się połączeniem karoserii coupe modelu Garde z dysponującą największym potencjałem modyfikacji jednostką napędową bloku wschodniego – silnikiem VAZ 1600. Co najciekawsze jednak, projekt kierowany przez inż. Václava Pauera był równoległy i konkurencyjny w stosunku do prac fabrycznego oddziału motosportu i celował w grupę B5. 160RS narodziło się w praskim przedsiębiorstwie Metalex, wchodzącym w struktury Svazarmu na zlecenie jednego z upaństwowionych gospodarstw rolnych (JZD Slušovice), posiadającego nie tylko własny team rajdowy, ale i finansującego tak pozornie odległe aktywności jak rozwój pojazdów wyczynowych czy maszyn obliczeniowych.
Skoda MTX 160RS

Karoseria modelu Garde została istotnie odchudzona i wzmocniona zintegrowaną klatką bezpieczeństwa. Sportowe fotele i koło kierownicy pochodziły z własnego asortymentu przedsiębiorstwa Metalex. Wyposażenie to wzbogacono o czteropunktowe pasy bezpieczeństwa Moravan, drogomierz Halda i lampkę Flexi dla pilota.    
     
Silnik VAZ-1600, w modyfikacji MTX A2, dysponował mocą 160 KM i ze względu na większą masę wspierał się na ramie pomocniczej VIN decoder for Kia cars Dla lepszego rozłożenia nacisków, oś tylną przesunięto, względem modelu seryjnego o 100 mm do tyłu. Przednie zawieszenie stanowiło modyfikację układu stosowanego w modelu 130RS. Planowaną skrzynię z Tatry T603, ostatecznie zastąpił także podzespół sprawdzony w 130RS.
Skoda MTX 160RS
  
W kolejnej ewolucji zamierzano zwiększyć objętość jednostki do 1800 ccm i moc do 175-180 KM. W przedniej części nadwozia zmieszczono potężną chłodnicę wody, zbiornik paliwa, akumulator i dwie, pięciokilogramowe gaśnice z rozprowadzeniem środka do krytycznych, pod względem ryzyka pożaru, miejsc konstrukcji.

Pierwszy egzemplarz MTX 160RS powstał po niespełna sześciu miesiącach intensywnych prac i był gotowy 1 grudnia 1983 roku.

Ostatecznie powstały trzy prototypy MTX 160RS, biorące udział w kilku imprezach sezonu 1984, poprzedzających Rajd Barum. Dwa z nich wykorzystywały lokalnie wzmocnioną radziecką jednostkę napędową, trzeci – poddawany badaniom, turbodoładowany silnik, wywodzący się z rodzimej konstrukcji 1.3 OHV.
Skoda MTX 160RS

Na drodze do dalszego rozwoju i uczestnictwa w zawodach stanęły wymogi homologacyjne. Konieczność zbudowania serii liczącej dwieście egzemplarzy w terminie dwunastu kolejnych miesięcy, przerastała możliwości Metalexu, jak i marzącego o konkurencyjnym wobec fabrycznego teamie, ambitnego JZD Slušovice.    
     
Nie pomogły nawet wstawiennictwo i realne wsparcie techniczne bratysławskiej filii fabryki. Rozwój programu 130LR wykorzystującego własne podzespoły, przebiegał w najlepsze i jak się wkrótce okazało – ze świetnym rezultatem. Agroteam JZD Slušovice, jeszcze w sezonie 1984, tuż przed prestiżowym Rajdem Barum, został rozwiązany.
   
ŠKODA MTX 160RS została tym samym ostatnim wyczynowym pojazdem marki z nadwoziem typu coupe. Drugi z prototypów, napędzany silnikiem 1600 i wykorzystywany w sezonie 1984 przez załogę Kašpárek-Kunovský został poddany niedawno pieczołowitej restauracji. Można ponownie podziwiać go przy rożnych okazjach, którym towarzyszą wyczynowe pojazdy historyczne.
Skoda MTX 160RS


Dane techniczne prototypu ŠKODA MTX 160RS (w wersji ze zmodyfikowanym silnikiem VAZ-1600), 1984 
  • silnik: rzędowy, czterocylindrowy, rozrząd OHC, chłodzony cieczą, chłodnica naporowa z przodu pojazdu, umieszczony w dodatkowej ramie pomocniczej z tyłu, napęd kół tylnych
  • średnica cylindra: 79 mm, skok tłoka: 80 mm, objętość skokowa: 1568 ccm
  • zasilanie: dwa podwójne, poziome gaźniki Weber 45 DCOE
  • stopień sprężania: 12:1
  • moc maksymalna: 160 KM przy 8000 obr./min, wobec 76 KM jednostki wyjściowej, w trakcie sezonu 1984 zwiększona do 170 KM
  • maksymalny moment obrotowy: 180 Nm przy 6200 obr./min
  • instalacja elektryczna: o napięciu 12V
  • układ smarowania: ciśnieniowy z chłodnicą oleju
  • skrzynia przekładniowa: czterostopniowa, manualna Škoda, w późniejszym okresie także pięciostopniowa, manualna MTX
  • układ kierowniczy: konstrukcji MTX z przełożeniem 1:14
  • układ hamulcowy: na wszystkich kołach hamulce tarczowe, wentylowane, hydrauliczne, zaciski czterotłoczkowe, wspomaganie podciśnieniowe, sterowany z miejsca kierowcy ogranicznik wydajności hamulców kół tylnych
  • ciekawostka: ze względu na wytrzymałość wykorzystano półosie napędowe, wraz z przegubami, z NRD-owskiej ciężarówki Robur
  • nadwozie: stalowe, samonośne, pochodzące z modelu 120 Garde/Rapid 1983, dwumiejscowe, wzmocnione zintegrowaną klatką bezpieczeństwa, poszerzenia nadkoli, progów, pokrywa bagażnika i silnika ze zintegrowanym spojlerem wykonane z laminatu
  • masa własna: ok. 1000 kg, w stanie gotowym do jazdy
  • zawieszenie przednie: pochodne od modeli 130RS i Škoda 742 M2, amortyzatory o regulowanej twardości, tylne – półosie pędne wahliwe, jeden resor
  • zawieszenie tylne: konstrukcji MTX, skośne wahacze wleczone, oś obrotu 12°, amortyzatory o regulowanej twardości
  • koła: obręcze MTX, dzielone, ze stopów lekkich, ogumienie 185/60 R13
  • rozstaw osi: powiększony z bazowych 2400 mm do niemal 2500 mm
  • prędkość maksymalna: w zależności od zastosowanych przełożeń, maksymalnie 205 km/h
  • ilość zbudowanych egzemplarzy: 3 prototypy, dwa z silnikami VAZ 1.6 OHC i jeden z doładowaną wersją rodzimego silnika Škoda 1.3 OHV
Autor: Tomasz Orlik, Listopad 2014
Fotografie: archiwum ŠKODY

Czytaj dalej...

Hyundai i20 WRC w specyfikacji 2014 rusza na drogi szutrowe

21.08.2013

Hyundai Motorsport
Hyundai Motorsport przeprowadził w lipcu pierwsze szutrowe testy samochodu i20 WRC w specyfikacji na sezon 2014. Testy są elementem przygotowań i20 WRC do startu w Rajdowych Mistrzostwach Świata.


Za kierownicą i20 WRC zasiedli kolejno wszyscy trzej pozyskani niedawno kierowcy testowi – Juho Hänninen, Bryan Bouffier i Chris Atkinson, a zespół oceniał sprawność nowych komponentów w wyjątkowych warunkach, na drogach szutrowych.
i20 WRC
i20 WRC


„Mamy za sobą miesiąc ważnych testów, dzięki czemu dowiedzieliśmy się wiele o potencjale nowego Hyundaia i20 WRC w zróżnicowanych warunkach terenowych. Jak przy każdych pierwszych testach, pojawiły się elementy wymagające poprawy i dopracowania, ale taki jest przecież cel testów, a my spożytkowaliśmy ten czas na analizy i zrozumienie problemów. 

Podpisaliśmy kontrakty z trzema kompetentnymi kierowcami – Juho, Bryanem i Chrisem, a wyniki ostatniego miesiąca testów są według mnie pozytywne.” – skomentował Michel Nandan, szef zespołu Hyundai Motorsport.

Zespół przeprowadził w lipcu dwa oddzielne testy, podczas których poddał sprawdzianowi prędkości najnowszy model i20 WRC, mając na celu przetestowanie najważniejszych elementów w warunkach odpowiadających Rajdowym Mistrzostwom Świata.

„Dwie sesje testowe, które zaliczyliśmy w zeszłym miesiącu, odbyły się w na południu Francji – w Chateau Lastours i Mazamet, w miejscach, które zapewniły nam zróżnicowane warunki” – powiedział Nandan. „Inżynierowie i projektanci Hyundai Motorsport w Alzenau stale pracują nad udoskonalaniem i20 WRC, a dzięki ostatnim testom mieliśmy możliwość oceny najważniejszych części samochodu, takich jak skrzynia biegów czy zawieszenie”.
i20 WRC
i20 WRC

Czas ten pozwolił także na większą integrację, indywidualne dopracowanie zakresu działań i ustalenie składu zespołu na kolejne testy.

„Musieliśmy wykonać dużo pracy w krótkim czasie, ale czuję, że jesteśmy zintegrowanym, dobrze współpracującym zespołem. Rozpoczynając testy na szutrze, zrobiliśmy kolejny ważny krok naprzód, ale w najbliższych miesiącach czeka nas jeszcze więcej pracy, zanim ruszymy do Monte Carlo. Zrealizowaliśmy wszystkie cele, a ja jestem dumny z wysiłku i wspólnego zaangażowania nas wszystkich. Z optymizmem oczekujemy kolejnego etapu prac rozwojowych” – dodał Nandan.

Czytaj dalej...

Kia Lotos Race startuje 27 kwietnia

2.04.2013

Kia Lotos Race 2013
Dwadzieścia siedem nazwisk widnieje na liście uczestników tegorocznych Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Picanto. W gronie ścigających się w cyklu Kia Lotos Race w 2013 r. pojawi się 10 nowych zawodników, a kilku zdecydowało też o rozstaniu się z cyklem i sprzedało swoje wyścigówki.


Lista startowa KLR w tym roku zdecydowanie wydłuży się, co jest najlepszym dowodem na rosnącą popularność jedynej w kraju, markowej serii wyścigowej o randze mistrzowskiej. Przybędzie młodych zawodników, stawiających swoje pierwsze kroki w rywalizacji samochodowej. Najmłodszym uczestnikiem cyklu będzie Paweł Malczak z Lublina. Ten 15-latek ścigający się dotychczas gokartem jeszcze musi poczekać na swoją pierwszą samochodową licencję, lecz od połowy sezonu już stanie się pełnoprawnym uczestnikiem serii. Na starcie zabraknie niestety ubiegłorocznego wicemistrza kraju i nestora tego cyklu – Zbyszka Łacisza.

Pierwszą okazją do spotkania wszystkich zawodników Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski Kia Picanto będzie przedsezonowy trening, jaki zostanie zorganizowany na początku kwietnia. Wyścigowe Picanto zawitają na tor Poznań, gdzie zespoły będą miały okazję do pierwszego porównania swoich aut w bezpośrednim kontakcie z konkurentami. Podczas tej sesji odbiorą też swoje nagrody osoby, które licytowały jazdy testowe Picanto w ramach aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pięć osób będzie miało okazję zasiąść w fotelu kierowcy i w towarzystwie instruktora sprawdzić na własnej skórze możliwości wyczynowego Picanto.

Po sesji testowej zawodnicy będą się już szykować do startu w inaugurującej sezon rundzie, na torze Hungaroring pod Budapesztem. Rozpoczęcie rywalizacji o tegoroczny tytuł Mistrza Polski Kia Picanto nastąpi w weekend 27-28 kwietnia.
 

Kia Lotos Race to seria wyścigów samochodowych w randze Mistrzostw Polski organizowana przez Kia Motors Polska wraz z grupą Lotos. Strategicznymi partnerami zawodów są Santander Consumer Bank i Santander Multirent oraz PZU. Zawodnicy ścigają się identycznymi samochodami Kia Picanto 1.2 i rywalizują o tytuł Mistrza Polski oraz główną nagrodę, jaką jest samochód Kia Picanto lub jego równowartość.                        


Czytaj dalej...

Inauguracja Kia Lotos Race na Hungaroring

13.03.2013

Mistrzostwa Polski Kia Picanto 2013
Na starcie drugiego sezonu Kia Lotos Race stanie ponad 25 wyścigowych Kia Picanto. Na niektórych samochodach pojawią się zupełnie nowe nazwiska, ale kilku kierowców niestety pożegnało się ze startami w Wyścigowych Mistrzostwach Polski Kia Picanto.

Obronę wywalczonego w ubiegłym roku tytułu potwierdził Bartłomiej Mirecki, wówczas najmłodszy zawodnik w całej stawce. Jednak w tym roku straci tę pozycję, bowiem za kierownicami wyścigówek KIA zasiądzie co najmniej dwóch samochodowych debiutantów, który właśnie uzyskają wiek umożliwiający im starty w Wyścigowych Mistrzostwach Polski.

Podobnie jak w ubiegłym roku, na cały sezon mistrzostw złoży się sześć podwójnych rund. Po raz pierwszy nowe Picanto zawitają na węgierski tor F1 Hungaroring, gdzie rozpocznie się tegoroczna rywalizacja o tytuł Mistrza Polski w klasie Picanto. Następnie kierowcy odwiedzą Austrię, Niemcy (ponownie jako goście serii DTM), krajowy tor w Poznaniu i dwukrotnie zagoszczą w Czechach na torach w Moście (to także debiut KLR) i Brnie, gdzie nastąpi uroczyste zakończenie tegorocznej rywalizacji.
W porównaniu do pierwszego sezonu serii zmiany w regulaminie zawodów są kosmetyczne. Największe to modyfikacja formatu sesji kwalifikacyjnej i podzielenie jej na 3 części - przy czym w ostatniej udział bierze tylko najszybsza dziesiątka zawodników z dwóch pierwszych treningów - oraz możliwość „odrzucenia” z punktacji generalnej kierowcy najgorszego wyniku w sezonie.
Mistrzostwa Polski Kia Picanto 2013

Przed rozpoczęciem sezonu organizator KLR zaplanował także sesję treningową dla wszystkich uczestników tegorocznej rywalizacji. W jej trakcie zostaną m.in. przyznane numery startowe, przedstawione zmiany regulaminowe oraz swoje jazdy za kierownicami Picanto zaliczą zwycięzcy aukcji zorganizowanych przez KLR na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dwie takie aukcje zostały przeprowadzone w ramach serwisu Allegro WOŚP, a uzyskane z nich pieniądze trafiły na konto fundacji zarządzanej przez Jerzego Owsiaka. Zwycięzcy wylicytowali możliwość jazdy za kierownicą wyścigowego Kia Picanto (w obecności instruktora), a jedynym warunkiem było posiadanie prawa jazdy.

Oficjalnie potwierdzony został także kalendarz zawodów Kia Lotos Race 2013. W stosunku do pierwszej wersji zmienił się jedynie termin rundy w Poznaniu, która odbędzie się w pierwszy weekend sierpnia. Tym razem Wyścigowe Mistrzostwa Polski Kia Picanto będą się odbywać m.in. wraz z włoskim pucharem Green Scout Cup, gdzie startują napędzane gazem samochody Kia Venga oraz węgierskim Lotus Ladies Cup.

Wyścigowe Mistrzostwa Polski Kia Picanto są jedyną w Polsce markową serią wyścigową tej rangi, przeznaczoną przede wszystkim dla młodych i debiutujących zawodników. Kierowcy ścigają się za kierownicami identycznych Kia Picanto napędzanych benzynowymi silnikami 1.2 o seryjnej mocy 85 KM. Koszt zakupu nowego auta w pełni przygotowanego do startu nie przekracza kwoty 40.000 zł.

Czytaj dalej...

Kia Lotos Race wraz z Moto Orkiestrą na XXI finale WOŚP

11.01.2013

Kia Lotos Race wraz z Moto Orkiestrą na XXI finale WOŚP
Organizator Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Picanto wraz z Moto Orkiestrą wesprze Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podczas imprezy zostaną zaprezentowane wyścigowe Picanto biorące udział serii Kia Lotos Race.
Do wylicytowania będzie możliwość uczestniczenia w przedsezonowej sesji dla zawodników, która odbędzie się w kwietniu na torze w Poznaniu i zajęcia miejsca za kierownicą samochodu. Wraz z instruktorem będą mogli samodzielnie pokonać kilka okrążeń toru. Wymogiem będzie jedynie posiadanie prawa jazdy.

Pod młotek trafią także zestawy oficjalnych bluz i czapek Kia Lotos Race oraz przejazdy wyścigowymi Picanto.

W niedzielę 13 stycznia Automobilklub Polski tradycyjnie już organizuje Moto Orkiestrę na warszawskim Bemowie, na terenie swojego autodromu przy ul. Powstańców Śląskich 127.
Moto Orkiestra rozpocznie „koncert” o godzinie 10.00 a licytacje zakończą się o 16.00.

Zapraszamy wszystkich miłośników sportów motorowych do odwiedzenia Moto Orkiestry i wzięcia udziału w licytacjach. W tym roku cały dochód WOŚP zostanie przeznaczony na dwa cele: połowa na wsparcie terapii noworodka i niemowlaka, a połowa na wyposażenie w sprzęt szpitali geriatrycznych i zakładów opiekuńczo-leczniczych. Aktualne informacje na temat imprezy publikowane są na stronie www.motorkiestra.pl oraz na www.WOSP.org.pl.

Czytaj dalej...

Kalendarz Kia Lotos Race 2013

8.01.2013

Kia Lotos Race
Kalendarz zawodów Kia Lotos Race na sezon 2013 został ustalony. Wyścigowe Samochodowe Mistrzostwa Polski Kia Picanto rozpoczną się w tym sezonie rundą na węgierskim torze Hungaroring a zakończą, podobnie jak w minionym sezonie, na czeskim Automotodromie Brno.

Kia Lotos Race ponownie wejdzie w skład weekendu DTM. Zwinne Picanto będą towarzyszyć najsłynniejszej serii wyścigów samochodów turystycznych podczas eliminacji na torze Lausitzring. Wybór akurat tej rundy był podyktowany bliskością toru od polskiej granicy, oraz bardzo dobrą opinią jaką polskie mistrzostwa zebrały podczas poprzedniej wizyty na tym obiekcie.
W sezonie 2013 zawodnicy z mistrzostw Kia Xceed będą się ścigać głównie w towarzystwie uczestników serii FIA CEZ Trophy, ale po raz pierwszy uczestnicy mistrzostw zawitają na zawody ETRC. Wyścigi ciężarówek cieszą się ogromną popularnością, więc towarzyszące tym gigantom wyczynowe „maluchy” Kia będą rywalizować przy kilkudziesięciotysięcznej widowni.

Tradycyjnie już wielki finał mistrzostw odbędzie się na bardzo lubianym i cenionym przez kierowców torze w Brnie.

Tegoroczny nabór do Mistrzostw Polski Kia Picanto jeszcze trwa i zakończy się wraz z ostatnim dniem stycznia. Wszystkie informacje dotyczące rekrutacji i zakupu samochodów znajdują się na stronie www mistrzostw.

KALENDARZ KIA LOTOS RACE 2013


27-28.04 Hungaroring FIA CEZ

11-12.05 RedBull Ring FIA CEZ

15-16.06 Lausitz DTM

20-21.07 Poznań*

31.08-01.09 Most ETRC (European Truck Racing Championship)

14-15.09 Brno FIA CEZ

* do potwierdzenia

Czytaj dalej...

Karowa kończy sezon Kia Lotos Race

5.12.2012


Picanto dwukrotnie pojawiały się na Karowej
Przejazd wyścigowych Kia Picanto podczas Kryterium Asów na ul. Karowej w Warszawie, zakończył tegoroczną aktywność zawodników Kia Rio. Za kierownicami samochodów zasiedli finaliści tegorocznych Mistrzostw Polski Kia Picanto.

Damian Łata, zdobywca trzeciego miejsca w KLR, brał także udział w całym rajdzie 50 Barbórki Warszawskiej prowadząc czteronapędową rajdówkę, ale jego załoga nie zakwalifikowała się niestety do startu na „Pani Karowej”. Miał jednak szansę pokonania tego legendarnego już odcinka specjalnego za kierownicą wyścigowego Picanto.

Picanto na Karowej
Picanto dwukrotnie pojawiały się na Karowej

Jako pierwszy na trasę wyruszył jednak zdobywca tytułu mistrzowskiego, Bartłomiej Mirecki. 16-to latek po raz pierwszy miał okazję zaprezentowania się podczas słynnego kryterium, ale mamy nadzieję, że nie był to jego ostatni występ w towarzystwie innych mistrzów kierownicy.
Picanto na Karowej

Wyścigowe Picanto dwukrotnie pojawiały się na Karowej, za każdym razem wyjeżdżając na trasę w komplecie i pokonywały ją tworząc symulację wyścigu. Wymagający technicznie OS wszystkim udało się przejechać widowiskowo i bez przygód, których w tym roku innym kierowcom na Karowej los nie szczędził.
Picanto na Karowej

Teraz nasze wyścigówki wracają na zasłużony przegląd i odpoczynek przed zbliżającym się już, drugim sezonem , który ruszy wiosną 2013 r.

Czytaj dalej...

Ruszyła rekrutacja Kia Lotos Race na 2013 rok

14.11.2012


Kia Lotos Race 2013
Ruszyła rekrutacja na 2013 rok w Wyścigowych Mistrzostwach Polski Kia Picanto. Pierwszy sezon zmagań już zakończony i tytuły mistrzowskie zdobyte, ale już rozpoczęły się przygotowania do przyszłorocznej rywalizacji w ramach Kia Lotos Race.

Wszyscy zainteresowani udziałem w jedynej w kraju serii wyścigowej, oficjalnie stworzonej i organizowanej przez producenta samochodów, mogą już się rejestrować. Na stronie internetowej https://forum.kia-motors.pl/fr/index.php umieszczone są m.in. warunki udziału i zakupu wyścigowych Picanto.

Zawodnicy, którzy zdecydują się na zamówienie samochodu do końca listopada 2012 r. mają gwarancję ceny zakupu i ich auta będą kosztować tyle samo, ile kosztowały przed rozpoczęciem mistrzostw - 39. 900 zł. W tej cenie otrzymają samochód Kia Picanto 1.2 l wraz z pełnym wyposażeniem sportowym, wymaganym regulaminem cyklu. Od grudnia 2012 obowiązywać już będzie cennik Picanto zgodny m.in. z aktualnym kursem euro.

Przyszłoroczny kalendarz Kia Lotos Race jest obecnie w trakcie opracowania, podobnie jak i szczegółowe regulaminy zawodów. Intencją organizatora będzie utrzymanie tej samej ilości rund jak w minionym sezonie, czyli sześciu. Zawodnicy z pewnością zawitają na jedyny tor w Polsce – „Poznań”, jeszcze nie wiadomo jakie i ile torów Kia Lotos Race odwiedzi zagranicą. Organizator polskiej markowej serii prowadzi rozmowy m.in. z władzami Deutsche Tourenwagen Masters (DTM) na temat ponownego pojawienia się wyścigowych Picanto w ramach wspólnego weekendu wyścigowego. Po swoim debiucie na torze Lausitzring w Niemczech, uczestnicy i całe zawody KLR spotkały się z bardzo przychylnymi opiniami ze strony władz DTM, które zaprosiły nas do dalszej współpracy.

Priorytetem jest obecność podczas zawodów jak najwyższej rangi, co pozwala uczestnikom KLR na nabieranie doświadczenia podczas imprez o światowej renomie. W tym roku Mistrzostwa Picanto towarzyszyły m.in. wspomnianemu DTM, ale także rundzie mistrzostw świata FIA GT oraz mistrzostwom „strefy” Europy centralnej – CEZ.

Podobnie jak i w tym roku, uczestnicy Kia Lotos Race w 2013 będą rywalizować o tytuł Wyścigowego Mistrza Polski Kia Picanto oraz o nagrody rzeczowe i finansowe. Drugi sezon KLR najprawdopodobniej oficjalnie rozpocznie się w maju przyszłego roku.

Kia Lotos Race to markowa seria wyścigowa organizowana przez Kia Motors Polska wraz z LOTOS Oil i przy wsparciu PZU, Santander Consumer Bank, Santander Multirent oraz firmy ATT. Uczestnicy rywalizują w cyklu Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski PZM za kierownicami identycznych Kia Picanto 1.2 o seryjnej mocy 85 KM, przygotowanych zgodnie z regulaminem technicznym serii. Nagrodą główną jest samochód osobowy Kia Picanto, lub jego równowartość.

Wszelkie informacje dotyczące udziału i startów w Kia Lotos Race dostępne są pod adresem mailowym klr@kia.com.pl.

Czytaj dalej...

Pech Gładysza na Hockenheimring, Nilsson potwierdza klasę

23.10.2012

puchar Scirocco R Cup
Adam Gładysz zajął dziewiąte miejsce podczas ostatniej, dziesiątej rundy wyścigu pucharu Scirocco R Cup  i ostatecznie uplasował się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej tego sezonu. Doskonałą predyspozycję potwierdził Szwed Ola Nilsson, który wygrał finałowy wyścig, był to jego ósmy triumf w tym sezonie.

W sobotę 20 września rozegrany został ostatni, dziesiąty wyścig w sezonie 2012 pucharu Scirocco R. Areną zmagań, był tor leżący niecałe 80 km od Frankfurtu nad Menem, znany doskonale wszystkim fanom motorsportu, Hockenheimring. Mierzy on 4.574 km długości, a jego nowa pętla gości kierowców wyścigowych od 2002 roku. Obiekt, na którym rozpoczęły się zmagania w tegorocznej edycji pucharu, stał się także miejscem zakończenia sezonu. Sezonu, który co prawda już przed ostatnią rundą miał swojego zwycięzcę – po wygranej w ósmym wyścigu na Oschersleben, mistrzowski tytuł zapewnił sobie Szwed Ola Nilsson. Jednak to właśnie w Hockenheim rozstrzygnąć się miała walka o tytuły wicemistrzowskie.

Przed rozpoczęciem zmagań, w klasyfikacji generalnej pierwszy, z dużą przewagą punktową i tytułem mistrza uplasował się Szwed Ola Nilsson. Zawodnik ten z 442 punktami przystępował do wyścigu niezagrożony. Największa walka toczyć się miała o 2 i 3 miejsce. W klasyfikacji generalnej drugi Dennis Trebing (271 pkt) miał tylko 3 punkty przewagi nad trzecim Adamem Gładyszem (268 pkt), kolejny ze stratą 18 pkt (250 pkt) Duńczyk Kasper Jensen zajmował czwartą pozycję.

Na Hockenheim w kategorii legend wystartowali kierowcy ze wszystkich najpopularniejszych serii wyścigowych: przedstawiciel Formuły 1 Christian Danner, zwycięzcy słynnego klasyku 24h Le Mans Emanuele Pirro i Frank Biela, a także kierowca serii DTM i nowy mistrz serii GT1 Markus Winkelhock. Taka obsada, a także sytuacja w klasyfikacji zapowiadała już przed rozpoczęciem weekendu wyścigowego niesamowite emocje. W Scirocco R Cup zasiadł także Norbert Vettel – ojciec aktualnego mistrza świata Formuły 1 – Sebastiana Vettela.

Kwalifikacje do wyścigu rozpoczęły się w piątek o godz. 15.50 przy pięknej słonecznej pogodzie. Już na swoim pierwszym pomiarowym okrążeniu świetny wynik uzyskał pierwszy z Polaków, który wyjechał na tor – Jakub Litwin, z wynikiem 1:57:937 min zajmował pierwsze miejsce. Klasyfikacja ta, bez znacznych zmian utrzymywała się do około 15 minuty kwalifikacji. Wtedy to na tor wyjechali kierowcy walczący o tytuły wicemistrzowskie. Dennis Trebing uzyskał 1:57:722 min, co dało mu na krótko pierwsze miejsce. Klasę pokazał już aktualny mistrz serii Ola Nilssion, któremu wystarczyło zaledwie jedno okrążenie pomiarowe, aby uzyskać najlepszy czas, którego już nikt nie pobił 1:56:852 min. Walka o kolejne miejsca stoczyła się między Polakiem Adamem Gładyszem i Duńczykiem Jensenem. Minimalnie lepszy okazał się ten drugi, który z czasem 1:57:135 min zajął miejsce za Nilssonem. Wynik Gładysza 1:57:372 min pozwolił mu stanąć do wyścigu z trzeciego pola. Broniący drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej, Amerykanin Trebing ostatecznie uzyskał dziewiąty czas, a drugi z Polaków Jakub Litwin był dwunasty.

W ostatnim wyścigu tego sezonu, który rozpoczął się o godzinie 16:10 w sobotę, znakomitym startem popisała się pierwsza dwójka Nilsson i Jensen i to oni już na pierwszych metrach uciekli rywalom. Adam Gładysz, po słabszym starcie stoczył zaciętą walkę ze startującym z czwartej pozycji Birke Bayindir, którą ostatecznie przegrał na drugim okrążeniu. Z przodu niezagrożony prowadził Nilsson, zaraz za nim podążał Duńczyk Jensen, trzeci jechał Bayindir, a czwarty Gładysz. Mozolnie pozycje odrabiał startujący z dziewiątej pozycji Amerykanin Trebing, który bronił drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej. Najbardziej emocjonujące okazały się ostatnie trzy okrążenia i to one zdecydowały o kolejności na mecie, a co się z tym wiąże ogólnej klasyfikacji sezonu 2012. Na ósmym okrążeniu czwartą pozycję stracił Gładysz, a tuż za nim znalazł się Trebing. Podczas kolejnych okrążeń Gładysz spadł odpowiednio na siódmą, a następnie dziewiątą lokatę. Był to prawdopodobnie efekt awarii układu hamulcowego w jego samochodzie. Kolejność czołowej piątki nie uległa już zmianie i tak pierwszy na metę dojechał Nilsson, przed młodym Jensenem i Turkiem Bayindir. Amerykanin Trebing uplasował się na piątej pozycji, Adam Gładysz na dziewiątej, a Jakub Litwin na dziesiątej.
Klasyfikację generalną wygrał Szwed Ola Nilsson (502 pkt). Tytuły wicemistrzowskie zdobyli Amerykanin Dennis Trebing (303 pkt) i Duńczyk Kasper Jensen (298 pkt). Adam Gładysz (292 pkt) zakończył sezon na czwartym miejscu. Dzięki utrzymaniu dziesiątej lokaty w wyścigu Jaku Litwin (225 pkt) zakończył zmagania w sezonie 2012 na dziewiątej pozycji. Zajął on także 3 miejsce w klasyfikacji Junior Cup.
Wyścig na Hockenheim będzie wyemitowany na antenie TVP Sport w najbliższą środę o godz. 22.00, czwartek o 15.30, w piątek o 15:25 oraz sobotę o 08.45.

#22 Adam Gładysz

kwalifikacje: 3; wyścig: 9; sezon: 4

„Miałem dobry start. Przez większą część pierwszego okrążenia plasowałem się na trzeciej pozycji. Następnie wyprzedził mnie Berke Bayindir, który użył podaj pięć Push-to-passów. Spadłem więc na 4. pozycję. Później wszystko układało się po mojej myśli. Niestety od połowy wyścigu samochód był bardzo nerwowy na hamowaniach. Podejrzewam, że doszło do awarii jakiegoś czujnika w układzie hamulcowym. Przez to straciłem wiele pozycji i w ostatecznym rozrachunku również wicemistrzostwo Scirocco R-Cup. Szkoda, ponieważ cały sezon ciężko pracowałem, aby w generalce być na podium. Niestety nie udało się. Jestem czwarty w punktacji sezonu co z pewnością jest najgorszym miejscem dla sportowca. Taki jest motosport – niekiedy piękny, ale czasami okrutny… Mimo pecha chciałbym podziękować przede wszystkim mojej rodzinie, sponsorom, mojemu inżynierowi Piotrowi Żukowskiemu oraz kibicom za niesamowite wsparcie.”

Jakub Litwin

kwalifikacje: 12; wyścig: 10; sezon: 9; Junior Cup: 3

„Podium w klasyfikacji juniorów jest dla mnie wielkim sukcesem zważywszy na fakt, że był to mój pierwszy sezon w wyścigach samochodowych w ogóle oraz to, że na każdym z torów na którym przyszło mi ścigać się byłem pierwszy raz. Moje szczęście jest jednak umiarkowane gdyż popełniałem w trakcie tego sezonu błędy, które wynikały z braku doświadczenia. Jeden nie ukończony wyścig i strata dużej ilości punktów spowodowało, że kończę ten sezon dopiero na dziewiątym miejscu w klasyfikacji generalnej. Dopiero – bo wiem, że stać mnie na więcej. Jednak jest podium w juniorach, to dla mnie ważne. Bardzo chciałbym mieć możliwość startowania w pucharze Scirocco w przyszłym sezonie i mam nadzieję, że sponsorzy z którymi obecnie rozmawiamy docenią wyniki mojego debiutu i ich wsparcie umożliwi mi dalszy rozwój kariery. Poza tym, sam sobie mam coś do udowodnienia… Na pewno będę mądrzejszy o doświadczenia z tego roku i chciałbym móc pokazać cały swój potencjał. Korzystając z okazji chciałbym bardzo mocno podziękować moim tegorocznym sponsorom – kochanym rodzicom, dzięki którym mogłem zaistnieć w międzynarodowym sporcie motorowym. Dziękuję także mojemu zespołowi, który pracował ze mną podczas wszystkich wyścigów. Doping moich kibiców i przyjaciół niósł mnie w pierwszym sezonie i dodawał sił - dziękuje Wam bardzo i do zobaczenia w przyszłym sezonie! Jak się uda zebrać budżet i wystartować to na pewno będzie szybciej bo to był dopiero początek!”

#23 Ola Nilsson

Kwalifikacje: 1; wyścig: 1; sezon: 1

„Zwycięstwo w finale sezonu to zawsze wyjątkowa sprawa – nawet jeżeli już przedtem miało się zagwarantowany tytuł mistrzowski. Bardzo cieszę się z mojego triumfu. I chciałem koniecznie przekroczyć granicę 500 punktów. Po trzech latach w Pucharze Scirocco R mogę śmiało powiedzieć, że decyzja, aby tu startować, była zdecydowanie najlepszą decyzją w mojej karierze. Dlatego trochę mi szkoda, że 2012 rok był moim ostatnim sezonem w R-Cup. Chciałbym pozostać w rodzinie Volkswagena i dalej się rozwijać. Puchar Porsche Carrera to wspaniała seria i sprawdzenie się w nim byłoby dla mnie wspaniałą szansą.”

Czytaj dalej...

Znamy Mistrza Polski Kia Lotos Race 2012

24.09.2012

Bartłomiej Mirecki
Bartłomiej Mirecki dubletem zwycięstw na torze Automotodrom Brno przypieczętował zdobycie tytułu Wyścigowego Mistrza Polski Kia Picanto 2012.

16-letni debiutant w wyścigach samochodowych pokonał w pierwszym wyścigu Michała Dobrowolskiego i Filipa Tokara, a w drugim biegu Zbigniewa Łacisza i Stanisława Kostrzaka. Tym samym, z przewagą 21 punktów nad drugim w klasyfikacji generalnej Zbigniewem Łaciszem, został pierwszym zwycięzcą Kia Lotos Race. Podium sezonu uzupełni Damian Łata, który w pierwszym wyścigu był 10, a w drugim 5.
Bartłomiej Mirecki

Finałowa runda KLR rozegrana została w trudnych dla młodych zawodników warunkach. Przesychający po przedpołudniowych deszczach tor, stawiał wysoko poprzeczkę, zwłaszcza dla tych, którzy mieli się tu ścigać po raz pierwszy.

Ruszający z pole position Mirecki wygrał start, ale w pierwszym zakręcie odebrał mu prowadzenie Michał Dobrowolski. Długo nie trzeba było czekać na rewanż najmłodszego uczestnika mistrzostw i powrócił on na czoło stawki. Tym czasem o cenne punkty walczył Zbigniew Łacisz, systematycznie przebijający się ze swojego 10 pola startowego. Jednak sił „profesorowi” wystarczyło jedynie do czwartej pozycji, później musiał uznać jeszcze wyższość Jakuba Sudoła i ostatecznie ukończył pierwszy bieg na 5 pozycji.
Bartłomiej Mirecki

To dało oddech Mireckiemu, którego przewaga nad Łaciszem w tabeli mistrzostw z 2 pkt. zwiększyła się do 16 oczek.

Finałowy bieg tradycyjnie oznaczał odwrócenie kolejności pierwszej dziesiątki klasyfikowanej w pierwszym wyścigu. Mirecki ruszał zatem z 10 pola, a Łacisz stanął 5 oczek wyżej. Gdyby weteran osiągnął metę na pierwszej pozycji, to debiutant nie mógł do niej dojechać niżej niż na 5 miejscu, bo to zapewniało mu tytuł.

Zgodnie z przewidywaniami Łacisz w ciągu jednego okrążenia wysforował się na czoło stawki, a Mirecki ruszył w pogoń. Po trzech okrążeniach był już za tylnym zderzakiem swojego konkurenta, a na kolejnym objął prowadzenie, którego nie oddał już do mety. Łacisz musiał zadowolić się drugą pozycją w wyścigu i drugą w mistrzostwach, a podium tego biegu uzupełnił Stanisław Kostrzak. Na ostatnich okrążeniach atmosferę podgrzało pojawienie się Safety Cara, który wyjechał na tor po kłopotach Macieja Dreszera. Ale ostatnie kółko rozgrywane już przy zielonych flagach, nie zmieniło klasyfikacji finałowego wyścigu.

Punktujący w każdej rundzie KLR i posiadający jedno zwycięstwo na Lausitzring na koncie Damian Łata, będzie się mógł cieszyć na koniec sezonu czekiem na 10.000 zł i tytułem drugiego wicemistrza Polski Kia Picanto. Wicemistrz i Mistrz Polski odbiorą czeki odpowiednio na 20 i 35 tys. złotych.

Kolejne lokaty w tabeli sezonu zajęli Filip Tokar, Michał Dobrowolski i Konrad Wróbel.
Kia Lotos Race

Pierwszy sezon Kia Lotos Race dobiegł końca. Zawody organizowane przez Kia Motors Polska wraz z Lotos Oil i przy wsparciu PZU, Santander Consumer Bank oraz Santander Multirent pod patronatem PZM spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem zawodników i mediów. W sześciu rundach tego sezonu, obok uczestników cyklu, wystartowali gościnnie dziennikarze reprezentujący telewizję, prasę i media internetowe. Wiadomości dotyczące mistrzostw pojawiały się w najważniejszych programach sportowych i informacyjnych. Zawodnicy odwiedzili tory w Niemczech (zawody wspólnie rozgrywane z rundą DTM), Austrii, Słowacji, Polsce i Czechach.

Trwają już przygotowania do drugiego sezonu KLR oraz nabór dla kierowców chcących wystartować w jedynym w Polsce, markowym programie wyścigowym, realizowanym przez producenta samochodów. Auta na sezon 2013 już można zamawiać, a wszelkie informacje o kolejnej edycji Kia Lotos Race będą pojawiały się na stronie www.kialotosrace.pl oraz w mediach.

Bartłomiej Mirecki – Mistrz Polski Kia Picanto 2012 – „Sezon wygrany, więc radość jest ogromna. Dziękuję mojemu całemu zespołowi, bez którego nie byłoby to możliwe. Cieszę się niezmiernie, że udało mi się pokonać Zbyszka. To była świetna i czysta walka przez cały sezon. Jestem szczęśliwy i mam nadzieję, że w przyszłym roku to powtórzę”.

Zbigniew Łacisz – Wicemistrz Polski Kia Picanto 2012 – „Cóż mogę powiedzieć. Zrobiłem wszystko co było w mojej mocy. Bartek był dzisiaj jednak pieklenie szybki i tylko mogłem patrzeć na to co robi na torze. Przygotował się perfekcyjnie do tej rywalizacji, mi teraz pozostanie przeanalizowanie sezonu, bo były niepotrzebne błędy które kosztowały nas cenne punkty. A teraz jedynie mogę pogratulować Bartkowi i jego zespołowi. Plany jeszcze na kolejny sezon nie są skrystalizowane, ale z pewnością doskonale się bawiłem i uważam, że to świetnie zorganizowana seria wyścigowa”.

Wojciech Szyszko – dyrektor generalny Kia Motors Polska – „Na podsumowania jeszcze przyjdzie czas, cieszę się, że udało nam się znów zapewnić emocje i wprowadzić młodych ludzi do świata sportów motorowych. Mamy 16-to letniego mistrza kraju w Kia Picanto i to udowadnia słuszność naszych planów. Chcemy być tu, dla młodych ludzi, którzy szukają swojej szansy i ułatwić im początek trudnej drogi do sukcesu. Mam nadzieję, że wrażenia zawodników są równie pozytywne co nasze. Przed nami jeszcze sporo wyzwań i mamy zamiar im sprostać”.

Czytaj dalej...

Druga sesja kwalifikacyjna w Brnie

23.09.2012

Bartłomiej Mirecki
Bartłomiej Mirecki, lider tabeli mistrzostw, wystartuje z pierwszego pola startowego. Obok niego, z frontowego rzędu ruszy Filip Tokar, czwarty obecnie w tabeli sezonu ale tracący do lidera 73 punkty.

Druga sesja kwalifikacyjna odbyła się przy identycznej pogodzie jak pierwsza, na suchym i słonecznym torze. Mirecki i Tokar od pierwszych okrążeń narzucili wysokie tempo. Najpierw liderem stawki był Michał Dobrowolski, później wyprzedził go Tokar, ale kropkę nad i postawił 16-latek z Częstochowy, który po raz drugi w tym sezonie ruszy z pole position.

Po drugim, 20-minutowym treningu czasowym widać było jak wyrównana zrobiła się stawka kierowców rywalizujących w tegorocznych Mistrzostwach Polski Kia Picanto. Zaledwie sekunda różniła zdobywcę pierwszego pola startowego od 11 w tabeli Zbigniewa Łacisza. Wicelider mistrzostw w Brnie ma kłopoty ze swoim samochodem i nie może trafić z odpowiednimi ustawieniami auta. Kosztuje go to sporo, bowiem do decydującej rozgrywki o tytuł i główną nagrodę Kia Lotos Race, ruszy dopiero z piątej linii.
„profesor” Łacisz

Co prawda „profesor” Łacisz już wielokrotnie udowadniał, że potrafi wyprzedzać w czasie wyścigu nawet z odleglejszych pozycji, ale sam już mówi, że jest to coraz trudniejsze zadanie.

Drugi rząd startowy przypadł duetowi finalistów z konkursu Kia Lotos Race 2011. Michał Dobrowolski ruszy z trzeciego pola, a Grzegorz Kubat z czwartego.
Natalia Siwiec na Kia Lotos Race

Nie wszystkim sesja kwalifikacyjna poszła aż tak bezproblemowo. Ze żwirem poza torem zapoznali się Maciej Dreszer (16 pole na starcie) i Marcin Maliszewski (ruszy mimo tej przygody z 9 pola).

Jutro start do pierwszego wyścigu Kia Lotos Race jest zaplanowany na 12.05, a po godzinie 14 powinniśmy już znać nazwisko nowego Mistrza Polski Kia Picanto sezonu 2012.

Czytaj dalej...

Pierwsza sesja kwalifikacyjna w Brnie

22.09.2012

Bartłomiej Mirecki
Bartłomiej Mirecki wygrał pierwszy trening czasowy przed finałową rundą Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Picanto na Automotodromie Brno. Lider klasyfikacji generalnej o 0,007 sekundy wyprzedził Grzegorza Kubata.

Trzeci i czwarty czas sesji uzyskali odpowiednio Krzysztof Steinhof i Filip Tokar. Rezultat mieszczący się w jednej sekundzie różnicy uzyskało aż siedmiu zawodników Kia Lotos Race.

Zbigniew Łacisz zajmujący obecnie drugą pozycję w rankingu zanotował 10 czas kwalifikacji tracąc 1,228 s. do Mireckiego.

Pogoda na torze im. Masarykova dopisuje jest sucho i słonecznie, chociaż chłodno. To idealne warunki do jazdy, ale jest grupa kierowców która liczyła na deszcz. Na załamanie pogody jednak się nie zanosi i druga część kwalifikacji odbędzie się raczej w podobnych warunkach.
Grzegorz Kubat

Większość kierowców jest po raz pierwszy na czeskim obiekcie i zalicza tu swoje pierwsze kilometry. Po treningach i zapoznaniu z trasą większość z nich ma bardzo pozytywne odczucia i podkreśla, że technika jazdy i umiejętność utrzymania tempa na całej pętli, będzie kluczem do dobrego wyniku. Tor w Brnie charakteryzuje się sporymi różnicami poziomów, co przy parametrach wyścigowych Picanto wymaga od kierowców idealnego toru jazdy.

Drugi trening czasowy odbędzie się o 15.00, a o ustawieniach na polach startowych do jutrzejszego wyścigu zdecyduje suma czasów z obu sesji.

I sesja kwalifikacyjna:


1. Bartłomiej Mirecki 2.45,534

2. Grzegorz Kubat 2.45,541

3. Krzysztof Steinhof 2.45,869

4. Filip Tokar 2.45,894

5. Michał Dobrowolski 2.45,911

6. Oskar Stępień 2.46,029

7. Stanisław Kostrzak 2.46,511

8. Jakub Sudoł 2.46,542

9. Damian Łata 2.46,604

10. Zbigniew Łacisz 2.46,762

11. Konrad Wróbel 2.46,892

12. Marcin Maliszewski 2.46,956

13. Michał Gadomski 2.47,181

14. Bartłomiej Siemieńczuk 2.47,581

15. Janusz Komorowski 2.47,805

16. Maciej Dreszer 2.48,393

17. Dominik Kotarba-Majkutewicz 2.48,491

18. Patryk Kadlec 2.49,059

19. Marcin Jaros 2.49,894

20. Dominik Drzewiecki (VIP) 2.50.048

21. Roman Popkiewicz (VIP) DNS

Czytaj dalej...

O zwycięstwie w Kia Lotos Race rozstrzygnie ostatnia runda

21.09.2012

Kia Lotos Race
Pierwszy sezon Kia Lotos Race dobiega końca. Ostatnia w tym roku, szósta eliminacja cyklu Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Picanto odbędzie się na Automotodromie Brno w Czechach. Tam właśnie poznamy tegorocznych zdobywców szarf mistrzowskich oraz głównych nagród w rywalizacji najmniejszych modeli Kia.

Kto zgarnie główną nagrodę okaże się dopiero po zakończeniu finałowej odsłony wyścigów.

Obecnie liderem tabeli jest debiutant i najmłodszy z uczestników serialu, 16-letni Bartłomiej Mirecki. Ale zaledwie dwa punkty w klasyfikacji generalnej traci do niego weteran i „profesor” stawki – Mistrz Polski Picanto z 2008 r. Zbigniew Łacisz. Wydawać by się mogło, że to właśnie ta dwójka rozegra pomiędzy sobą kwestię zwycięstwa w całym sezonie, ale nie bez (matematycznych) szans na zwycięstwo są Damian Łata czy Filip Tokar zajmujący trzecie i czwarte miejsce w tabeli.

Tor zdecydowanie faworyzuje Zbyszka Łacisza, który właśnie w Brnie przypieczętował zdobyty 4 lata temu tytuł Mistrza Polski Kia Picanto. Zna zatem teren i ma po swojej stronie przewagę doświadczenia. Ale Bartek Mirecki już pokazał, że nie boi się wyzwań i mimo braku praktyki w samochodowych zmaganiach, kartingowy as radzi sobie bardzo dobrze z presją i jest szybki.

W tabeli mistrzostw ostatnia runda może oznaczać jeszcze sporo przetasowań nie tylko na czołowych pozycjach. Każdy z 20 zawodników walczy przecież o premię za punkty i nagrody za zdobyte miejsca. To jest gwarancją tego, że finałowe starcie zagwarantuje maksimum emocji i będzie obrazem tego, czego przez cały sezon nauczyli się kierowcy startujący w Kia Lotos Race.

W piątkowe południe czeka ich pierwsza sesja kwalifikacyjna, druga sesja zaplanowana jest na godzinę 15.00. Łączny czas z obu da nam obraz ustawienia na polach startowych.

W sobotę o 12.05 ruszy pierwszy bieg wyścigu głównego i wówczas zobaczymy, kto najlepiej przygotował się do finałowego starcia.

Czytaj dalej...

Maciej Struk na torze Poznań

17.09.2012

Maciej Struk na torze Poznań
Maciej Struk z poznańskiego toru wyjechał rozczarowany. Doświadczony kierowca (startował w poprzedniej edycji pucharu Kia Picanto) został pokonany przez elektronikę i musiał wycofać się z wyścigu głównego. Ale dziennikarz tygodnika „Motor” nie zraża się i... po cichu zapowiada rewanż.

- Tor Poznań to zdecydowanie mój ulubiony tor. Są tu świetna droga dojazdowa, zaplecze sanitarne oraz ta atmosfera życzliwości ze strony organizatorów, urzekająca mnie zawsze, gdy tu jestem. Z tej właśnie przyczyny naciskałem Kię, by nie wysyłała mnie do odległych Niemiec, Austrii, na Słowację czy do Czech, tylko do swojskiego Poznania. I udało się, za co przedstawicielom koreańskiej marki jestem bardzo wdzięczny.

Jako że wiem, ile kosztuje sezon w Pucharze Picanto, na który swojego czasu wydałem wszystkie moje oszczędności, poświęciłem nerkę oraz złotego zęba, nie mogłem nie skorzystać z możliwości wzięcia udziału w czwartkowym płatnym treningu.

To świetne przeżycie wrócić po dwóch latach nieobecności na tor wyścigowy, poznawać nowe auto, a później znęcać się nad biednym serwisantem - w tym przypadku był to Markus - domagając się coraz to większego ciśnienia w oponach, oraz tego, by silnik ponownie kręcił się do 8000 obr./min.

Maciej Struk na torze Poznań


Niestety, tej ostatniej prośby Markus nie spełnił i było beznadziejne 6500 obr./min.  
Nie obyło się także bez kilku przygód - pierwszego w życiu obijania o bandę oraz dłuuugiej „ryby” przy wyjściu na prostą startową podczas pierwszego treningu kwalifikacyjnego. Niestety, w czasie jego trwania nie posłuchałem Markusa i na przesychającym torze nadal jechałem na ciśnieniach idealnych na mokrą nawierzchnię, co dało mi 9 miejsce. Później jednak było znacznie lepiej. Na ostatnim okrążeniu drugiej kwalifikacji złapałem się w „tunel” za Michałem Dobrowolskim, a tuż za mną podróżował Zbyszek Łacisz. Dzięki temu, osiągnąłem znakomity wynik, choć przyznam, że mogło być lepiej, ponieważ zakręt „Dęby” przejechałem bokiem. Ale i tak trzecie miejsce w kwalifikacjach to, jak do tej pory, mój najlepszy rezultat w mistrzostwach Polski. 

Sam wyścig to niestety ogromne rozczarowanie. O ile stosunek przerywany bywa w życiu czasem wskazany, o tyle na torze nie jest najlepszym rozwiązaniem. Siódme pole startowe - czyli czwarta linia - było naprawdę dobrą pozycją do ataku. Jednak mój plan spalił na panewce jeszcze przed zgaśnięciem wszystkich świateł dających sygnał do startu.

Na okrążeniu formującym silnik Picanto zaczął przerywać i tracić chwilowo moc. Nastąpił ów stosunek przerywany. Próbowałem walczyć, ale wszystko na próżno, dlatego po drugim okrążeniu grzecznie zjechałem do boksu dziękując Kii za udział.

Przynajmniej, jak to w e-mailu pisał do mnie przed startem jeden z reprezentantów Kia Lotos Race - nie podrapałem samochodu, nie pozaginałem... będzie służyć jeszcze ze dwa lata ;)

Czytaj dalej...

Zgłoszenia na VI rundę Kia Lotos Race – Brno (Czechy)

11.09.2012

Kia Lotos Race 2012
Kia Lotos Race 2012 rozgrywa swoją ostatnią rundę na torze w Brnie podczas Masaryk Racing Days - Autumn Prix.

ZGŁOSZENIA

Zgłoszenia są przyjmowane w systemie on-line: http://zgloszenia.pzm.pl/kia/

Do każdego wysłanego zgłoszenia musi być załączona karta WBSiK oraz dowód wpłaty wpisowego.

UWAGA! wpisowe na tą rundę płacimy na konto Kia Motors Polska (tak jak jest podane na formularzu zgłoszeniowym).

TERMINY ZGŁOSZEŃ

I termin zgłoszeń do 16.09.2012 r. do godz. 24.00

II termin zgłoszeń do 19.09.2012 r. do godz. 24.00

Po II terminie za zgodą Kia Motors Polska Sp. z o.o. oraz Dyrektora zawodów (wpisowe podwójne).

Oryginały zgłoszeń zgodnie z procedurą należy przedstawić w biurze zawodów podczas odbioru administracyjnego.

HARMONOGRAM

Wjazd na teren toru dla zawodników i ich zespołów jest możliwy od środy 19.09.2012 od godz. 20.00 do 23.00.

Odbiór administracyjny odbędzie się w czwartek 20.09.2012 w godz. 12.00-15.00.

Badanie kontrolne dla KLR odbędzie się w czwartek 20.09.2012 od godz. 12.30 do 15.30.

Treningi płatne (60€ / 25 minut): w czwartek 09.00-17.55

Treningi bezpłatne KLR w czwartek:

9.00 – 9.25 I trening bezpłatny KLR

14.00 – 14.25 II trening bezpłatny KLR

Kwalifikacje: piątek 21.09.2012 w godz.:

11.50 – 12.10 I sesja kwalifikacyjna

15.00 – 15.20 II sesja kwalifikacyjna

Wyścigi: sobota od godz. 12:05

TAXI: piątek w godz. 18.35 - 19.00

Czytaj dalej...

Teleexpressowe przygody

6.09.2012

Bartłomiej Jakubowski w Kia Lotos Race
W czerwcu minęło pięć lat od mojego debiutu wyścigowego. Pięć lat, jak jeden dzień. Nie ma co, czas pędzi nieubłaganie. Więc trzeba go gonić. Na przykład KIĄ Picanto.

Ale przed gonitwą, warto się zrelaksować. Wspomnieniami. Pierwszy raz w samochodzie z klatką bezpieczeństwa, sportowym fotelem, oflokowaną deską rozdzielczą i wydobywającymi się zeń emocjami był początkiem wspaniałej przygody z motorsportem. Mokry „Tor Kielce” okazał się trudny, wymagający, a moje umiejętności niewystarczające. Mimo ostatniego miejsca, na mecie cieszyłem się jak dziecko. Radość trwa. Były jeszcze dwa starty - na torach w Poznaniu – Picanto i Cee’dem, są rajdy (na prawym fotelu u Mariusza Nowocienia) i była 5. runda KLR w Poznaniu. A wracając do prawego fotela, nie mogę nie wspomnieć o Karowej, pachnącym nowością Picanto z Odetą Moro Figurską w Rajdzie Barbórka. Może nie było szybko, ale przynajmniej czas spędzony był w zacnym towarzystwie. Gdzie Krzysiek Tobiasz jest, tam nie ma co jeść, ale... samochód przygotowany jak należy.

Ale nie o tym, nie o tym. Będzie słów kilka o moim weekendzie wyścigowym w Poznaniu. To jedyna sytuacja, kiedy można powiedzieć „wyścig rajdowy” – w końcu rajdowiec w wyścigówce. Zaczęło się od piątkowych treningów. Ze względu na deszcz mocniej dopiąłem pasy. Jeździłem ostrożnie, szukając optymalnego toru i przyczepności. Powrót za kierownicę uznałem za udany, choć kolejny raz podkreślę – wynik nie był priorytetem. Następnego dnia, na początku kwalifikacji niebo trochę straszyło, ale tor pozostał suchy, a „Pikaczento” nietknięte. Diabeł zaczął się interesować w Q2. Po wyjechaniu z depo, dokładnie na pierwszym zakręcie, a najdokładniej na wyjściu z „Baby Jagi” okazało się, że prędkość jest zła, tor jazdy jest zły i samochód też jest zepsuty. Wydawało się, że popsułem „Kijankę” tylko trochę, urywając jedynie zderzak. Uderzenie okazało się jednak na tyle mocne, że mechanicy z „Team Wyścigowy No.1” musieli się nieźle nawyginać, żeby wyprostować to co wygiąłem. Do niedzielnego wyścigu przystąpiłem w pełni sprawnym autem, gorzej było z moją sprawnością. Stres wziął górę, w pamięci pozostał dzwon z kwalifikacji i... No i nie udało się wykręcić życiowego czasu. Miejsca na mecie obu wyścigów pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Dwie minuty i siedem sekund... Porażka. Ale nie o wynik przecież chodziło. Najważniejsze były doznania, bo „Poznań to miasto doznań”. Za kierownicą tej małej wyścigówki ich nie brakuje. Pucharowe Picanto doskonale skręca i hamuje. Wydaje rasowe dźwięki przyjemne dla ucha. Właściwości skoczne też posiada, a po kontakcie choćby z barierą, nie obraża się i jedzie dalej.

Mam nadzieję, że w sezonie 2013 będzie mi jeszcze dane dostrzec więcej zalet tego samochodu. Młodzi, gniewni kierowcy mogą w nim szlifować swój talent. Zazdroszczę im i trzymam kciuki. Ja zamiast talentu oszlifowałem Picanto. Też diament.

Czytaj dalej...

Zwycięstwami w Poznaniu podzielili się Zbigniew Łacisz i Stanisław Kostrzak

28.08.2012


Zbigniew Łacisz i Bartłomiej Mirecki
Wszystko rozstrzygnie się w Brnie. Przedostatnia runda Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski Kia Picanto zaostrzyła jeszcze apetyty zawodników i kibiców przed finałową rozgrywką. Zwycięstwami w Poznaniu podzielili się Zbigniew Łacisz (22) i Stanisław Kostrzak (15).

Liderem klasyfikacji generalnej z 2 pkt. przewagi nad Łaciszem pozostał Bartłomiej Mirecki (4). 16-latek podczas tej rundy dwukrotnie stawał na podium, raz na drugim a raz na trzecim miejscu.

W pierwszym wyścigu Mirecki perfekcyjnie wykorzystał zdobyte pole position i utrzymał prowadzenie po starcie, tuż za nim znalazł się jednak Łacisz, który przez 11 okrążeń jak cień podążał za liderem. Atak przeprowadził na ostatnim, 12 okrążeniu i jako pierwszy przejechał przez linię mety. Tym samym 32-letni „profesor” zrównał się w punktacji z równo połowę młodszym „juniorem”.
Kia Lotos Race

Tymczasem pasjonująca walka toczyła się także o najniższy stopień podium. Michał Gadomski (20), Filip Tokar (14) i Stanisław Kostrzak tasowali się w rywalizacji o 3 pozycję na mecie. Ostatecznie zwycięsko wyszedł z niej Gadomski notując swój najlepszy wynik w tym sezonie.

Pech w pierwszym wyścigu dosięgnął Jakuba Sudoła (19), który ze skrzywionym wahaczem nie ukończył wyścigu, a także Macieja Struka (99), dziennikarza startującego gościnnie samochodem organizatora. Były uczestnik pucharu Picanto „Kia Lotos Cup” wywalczył w sobotę 7 pole startowe, ale awaria elektroniki w jego aucie wykluczyła go tuż po starcie z rywalizacji w wyścigu.
Kia Lotos Race

Zgodnie z regulaminem w drugim biegu odwrócono ustawienia pierwszej dziesiątki i pole position startowe przypadło Michałowi Dobrowolskiemu (5). Obok niego stanął Oskar Stępień (8). Start jednak nie okazał się ich mocną stroną, perfekcyjnie natomiast wykorzystali błędy rywali ruszający z trzeciej linii Kostrzak i Grzegorz Kubat (1). Już na pierwszym okrążeniu ta para znalazła się na czele stawki i w takim właśnie ustawieniu przekroczyła linię mety. O trzecie miejsce konkurowali tym razem Mirecki, Łacisz, Gadomski i Oskar Stępień (8). Lider tabeli wykorzystał walkę jak toczyli ze sobą przez chwilę Dobrowolski z Łaciszem i przeskoczył ich w stawce, później pokonał Stępnia i do końca wyścigu udanie bronił się przed atakami Łacisza, który go dogonił. Ostatecznie wjechał na metę z przewagą 0,2 sekundy nad „profesorem”, który musiał zadowolić się czwartą lokatą. Takie rozstrzygnięcia w Poznaniu skutkują zaledwie 2 pkt. przewagą Mireckiego nad Łaciszem przed finałową rundą Kia Lotos Race. 48 oczek traci do lidera trzeci w stawce Damian Łata (2), który Poznania nie zaliczy do udanych występów.

Gościnnie startujący samochodami VIP dziennikarze Roman Popkiewicz i Bartłomiej Jakubowski ukończyli oba wyścigi plasując się odpowiednio na 16 i 14 pozycji oraz na 19 i 18 miejscu.
maskotki Kia Lotos Race

„Bardzo cieszę się z tego, że udało mi się utrzymać pozycję lidera” – mówił po wyścigach Bartłomiej Mirecki. „W Brnie będę musiał atakować od samego początku do końca, aby utrzymać prowadzenie. Oczywiście nie za wszelką cenę, bo jeden nieukończony wyścig przekreśla praktycznie szanse na zwycięstwo, ale moim celem z pewnością będzie wygrana”.

„Pierwszy wyścig starałem się rozegrać bardzo taktycznie, w końcu nazywacie mnie „profesorem”, komentował Zbigniew Łacisz. „Ale nawet ja przez chwilę zwątpiłem czy nie „przedobrzyłem” czekając do ostatniego okrążenia z atakiem na Bartka. Muszę przyznać, że jechał bardzo rozważnie i dojrzale. Udało się, chociaż jechaliśmy dosłownie na krawędzi wypadnięcia z toru.

W drugim wyścigu już ciężko o taktykę, bo działy się cuda. W pewnej chwili chyba z pięć aut wchodziło równocześnie w zakręt. Później miałem zwarcie z Michałem Dobrowolskim i straciłem na tym, a wyprzedził nas Bartek. Ale cieszę się, że nie mam już tego pecha ze Słowacji, są dwie wysokie lokaty i wszystko rozstrzygnie się w Brnie”.

„W pierwszym wyścigu była ostra walka”, opowiadał Stanisław Kostrzak. „Nawet przez chwilę byłem trzeci, ale ostatecznie skończyło się na piątej pozycji. W drugim biegu koledzy przede mną chyba coś namieszali i ciężko było z tego nie skorzystać. Później już tylko z Grzegorzem Kubatem musieliśmy pilnować toru i jechać swoim tempem.”

Ostatnia runda tegorocznych zmagań Kia Lotos Race zostanie rozegrana 22 września na czeskim Automotodromie w Brnie i tam także poznamy pierwszego Mistrza Polski Kia Picanto 2012.

Czytaj dalej...

Poznań po drugiej sesji kwalifikacyjnej

27.08.2012

Kia Lotos Race na torze Poznań
Pole position dla lidera. Bartłomiej Mirecki (4) ruszy do jutrzejszego wyścigu V rundy Kia Lotos Race z pierwszego pola startowego. Obok niego swój samochód ustawi Michał Dobrowolski (5). Z drugiej linii wystartują natomiast Filip Tokar (14) i starający się odzyskać prowadzenie w mistrzostwach, Zbigniew Łacisz (22).
Drugi trening czasowy Kia Lotos Race odbył się już przy słonecznej pogodzie i na suchym torze. We w miarę komfortowej sytuacji była pierwsza czwórka z pierwszej sesji, w tym Łacisz i Mirecki. Im wystarczyło utrzymanie wysokiego miejsca w tabeli czasowej.

Obaj są głównymi pretendentami do zdobycia tegorocznego tytułu Mistrza Polski Kia Picanto, lecz do końca są jeszcze cztery wyścigi i wszystkie rozstrzygnięcia są możliwe. Zwłaszcza, że po pole position planował sięgnąć również Michał Dobrowolski, który w pierwszym treningu był trzeci.

Pechowo tę sesję rozpoczął dziennikarz Bartłomiej Jakubowski (98), który na początku wypadł z toru i rozstał się z przednim zderzakiem swojego auta. Powrót do serwisu i naprawa zabrała mu czas z niemal całego treningu i raczej nie było już mowy o uzyskaniu dobrego rezultatu.

Rozkręcił się natomiast Stanisław Kostrzak (15), który już wcześniej udowadniał, że jest szybkim zawodnikiem. W pierwszej sesji był 10., teraz skoncentrował się na poprawieniu tego rezultatu i ostatecznie zakończył czasówkę z najlepszym wynikiem. Do wyścigu, po zsumowaniu czasów z obu czasówek, jednak ruszy z 8 pola.

Za kierowcą z Trójmiasta w drugim treningu plasował się Michał Dobrowolski, a Zbigniew Łacisz niemal do końca sesji był trzeci. Jednak w ostatnich sekundach zepchnął go o jedno oczko najszybszy z VIP-ów Maciej Struk (99) i to dziennikarz (który ma doświadczenie ze startów w pełnym sezonie poprzedniej edycji pucharu Kia Picanto) był autorem trzeciego czasu. Jego VIP-owskie Picanto stanie jutro zatem na 7 polu startowym.

Wyścig główny Kia Lotos Race na torze Poznań zaplanowany jest na 11:50 i zgodnie z regulaminem będzie składał się z dwóch biegów po 12 okrążeń.
Kia Lotos Race na torze Poznań

- To, że jutro ruszam z pierwszego pola, nie oznacza, że wyścig jest poukładany – mówił Bartek Mirecki. Wiem doskonale, że wiele rzeczy może się wydarzyć, jak choćby kłopoty techniczne jakie dotknęły Zbyszka na Słowacji i kosztowały go ogromną stratę czasową. Z pewnością będę chciał uciekać od startu i bronić swojej pozycji do mety. Jak mi się uda, to w drugim wyścigu, z tego 10 pola przebić się jak najwyżej, bo zdobycz punktowa jest w tej chwili najważniejsza.

- Udało się powtórzyć wynik z poprzedniej czasówki w Poznaniu – opowiadał Michał Dobrowolski – Ale łatwo z pewnością nie będzie. Stawka systematycznie przyspiesza i robi się coraz ciaśniej. Druga pozycja wróży dobrze, bo pole startowe jest od wewnętrznej toru. Plan jest taki, żeby zdobyć jak najwięcej punktów i w końcu przełamać tę złą passę. Dotychczas jeden bieg był super, w drugim szło mi kiepsko. Może w Poznaniu uda się w końcu zebrać solidną zdobycz punktową. Jak zwycięstwo będzie w zasięgu, to chciałbym powtórzyć wyniki z Poznania i Słowacji, ale z pewnością nie za wszelką cenę.

- Zawsze jest pewien niedosyt, gdy ktoś startuje z lepszej pozycji – mówił po treningu Zbigniew Łacisz. – Ale druga linia nie jest zła, a biorąc pod uwagę poprzednią rundę w Poznaniu, gdy startowałem z końca stawki, to to jest szczyt marzeń. Będę się z pewnością ścigał z Bartkiem Mireckim, poprzednio on ze mną wygrał, ale to młody i ambitny zawodnik. Ja pewnie w tym miejscu bym nie zaatakował, bo bałbym się, że obaj skończymy w żwirze. Ale to są oczywiście przywileje młodości. Po pechowej Słowacji właśnie straconych tu punktów brakuje mi by być przed nim, ale nastawiam się jednak na to, że jutrzejszy wyścig rozegra się między nami dwoma.

Mówią to o mnie „profesor”, bo zdecydowanie mam największe doświadczenie w stawce KLR, ale widzę błyskawiczny progres wszystkich uczestników mistrzostw. Udało mi się na początku sezonu wykorzystać mój atut i zebrać sporo punktów, ale teraz pierwsza 10 mieści się w 0,5 sekundy i to o czymś mówi.

Czytaj dalej...