30 lat sportowej Skody MTX 160RS

4.11.2014

Skoda MTX 160RS
Kilkukrotnie przedłużana homologacja legendarnego modelu 130RS wygasła ostatecznie w sezonie 1983, zamykając dotąd najpiękniejszy rozdział w sportowej historii marki ŠKODA. Szereg splotów okoliczności oraz zmiany przepisów FISA (obecnie FIA) sprawiły, że bezpośredni następca nie był gotowy.
 
Przerwane fabryczne programy Typ 739 (rajdy) oraz Typ 738 (wyścigi torowe), planowane wstępnie na sezon 1981, zostały doraźnie zastąpione adaptacją modelu 120L dla wymogów znacznie mniej widowiskowej grupy A5. Zaledwie 82-konną 120L A5 i jej mocniejsze konfiguracje (późniejsza 130LR) traktowano jako rozwiązania przejściowe, do czasu prezentacji wyczynowej odmiany całkowicie nowego, przednionapędowego modelu marki, poddawanego w tym czasie pierwszym testom. Warto przypomnieć, że premierę ŠKODY o całkowicie odmiennej koncepcji, znanej dziś powszechnie jako model Favorit, planowano wstępnie na szczeblu centralnym na czerwiec roku 1985. 
  
Tym większym zaskoczeniem było pojawienie się na trasie rajdu Valašska Zima 1984 atrakcyjnego coupe, nazwanego ŠKODA MTX 160RS i startującego w barwach Agroteamu. Prowadzona przez Václava Blahnę 160-tka nie pozostawiła na konkurentach suchej nitki, w tym i na kierowcach czterodrzwiowych 130LR, przygotowanych przez fabrykę. Naturalnie zarówno 160RS, jak i 130LR, startowały w klasie prototypów, poza oficjalną klasyfikacją.

Dobrą passę debiutu przerwało dopiero wypadnięcie z trasy Blahny i związana z nim potężna strata czasowa. Mimo to wszyscy pamiętali, że różnice w czasie przejazdów dłuższych odcinków dochodziły do minuty na korzyść 160RS. Niespodzianka okazała się połączeniem karoserii coupe modelu Garde z dysponującą największym potencjałem modyfikacji jednostką napędową bloku wschodniego – silnikiem VAZ 1600. Co najciekawsze jednak, projekt kierowany przez inż. Václava Pauera był równoległy i konkurencyjny w stosunku do prac fabrycznego oddziału motosportu i celował w grupę B5. 160RS narodziło się w praskim przedsiębiorstwie Metalex, wchodzącym w struktury Svazarmu na zlecenie jednego z upaństwowionych gospodarstw rolnych (JZD Slušovice), posiadającego nie tylko własny team rajdowy, ale i finansującego tak pozornie odległe aktywności jak rozwój pojazdów wyczynowych czy maszyn obliczeniowych.
Skoda MTX 160RS

Karoseria modelu Garde została istotnie odchudzona i wzmocniona zintegrowaną klatką bezpieczeństwa. Sportowe fotele i koło kierownicy pochodziły z własnego asortymentu przedsiębiorstwa Metalex. Wyposażenie to wzbogacono o czteropunktowe pasy bezpieczeństwa Moravan, drogomierz Halda i lampkę Flexi dla pilota.    
     
Silnik VAZ-1600, w modyfikacji MTX A2, dysponował mocą 160 KM i ze względu na większą masę wspierał się na ramie pomocniczej VIN decoder for Kia cars Dla lepszego rozłożenia nacisków, oś tylną przesunięto, względem modelu seryjnego o 100 mm do tyłu. Przednie zawieszenie stanowiło modyfikację układu stosowanego w modelu 130RS. Planowaną skrzynię z Tatry T603, ostatecznie zastąpił także podzespół sprawdzony w 130RS.
Skoda MTX 160RS
  
W kolejnej ewolucji zamierzano zwiększyć objętość jednostki do 1800 ccm i moc do 175-180 KM. W przedniej części nadwozia zmieszczono potężną chłodnicę wody, zbiornik paliwa, akumulator i dwie, pięciokilogramowe gaśnice z rozprowadzeniem środka do krytycznych, pod względem ryzyka pożaru, miejsc konstrukcji.

Pierwszy egzemplarz MTX 160RS powstał po niespełna sześciu miesiącach intensywnych prac i był gotowy 1 grudnia 1983 roku.

Ostatecznie powstały trzy prototypy MTX 160RS, biorące udział w kilku imprezach sezonu 1984, poprzedzających Rajd Barum. Dwa z nich wykorzystywały lokalnie wzmocnioną radziecką jednostkę napędową, trzeci – poddawany badaniom, turbodoładowany silnik, wywodzący się z rodzimej konstrukcji 1.3 OHV.
Skoda MTX 160RS

Na drodze do dalszego rozwoju i uczestnictwa w zawodach stanęły wymogi homologacyjne. Konieczność zbudowania serii liczącej dwieście egzemplarzy w terminie dwunastu kolejnych miesięcy, przerastała możliwości Metalexu, jak i marzącego o konkurencyjnym wobec fabrycznego teamie, ambitnego JZD Slušovice.    
     
Nie pomogły nawet wstawiennictwo i realne wsparcie techniczne bratysławskiej filii fabryki. Rozwój programu 130LR wykorzystującego własne podzespoły, przebiegał w najlepsze i jak się wkrótce okazało – ze świetnym rezultatem. Agroteam JZD Slušovice, jeszcze w sezonie 1984, tuż przed prestiżowym Rajdem Barum, został rozwiązany.
   
ŠKODA MTX 160RS została tym samym ostatnim wyczynowym pojazdem marki z nadwoziem typu coupe. Drugi z prototypów, napędzany silnikiem 1600 i wykorzystywany w sezonie 1984 przez załogę Kašpárek-Kunovský został poddany niedawno pieczołowitej restauracji. Można ponownie podziwiać go przy rożnych okazjach, którym towarzyszą wyczynowe pojazdy historyczne.
Skoda MTX 160RS


Dane techniczne prototypu ŠKODA MTX 160RS (w wersji ze zmodyfikowanym silnikiem VAZ-1600), 1984 
  • silnik: rzędowy, czterocylindrowy, rozrząd OHC, chłodzony cieczą, chłodnica naporowa z przodu pojazdu, umieszczony w dodatkowej ramie pomocniczej z tyłu, napęd kół tylnych
  • średnica cylindra: 79 mm, skok tłoka: 80 mm, objętość skokowa: 1568 ccm
  • zasilanie: dwa podwójne, poziome gaźniki Weber 45 DCOE
  • stopień sprężania: 12:1
  • moc maksymalna: 160 KM przy 8000 obr./min, wobec 76 KM jednostki wyjściowej, w trakcie sezonu 1984 zwiększona do 170 KM
  • maksymalny moment obrotowy: 180 Nm przy 6200 obr./min
  • instalacja elektryczna: o napięciu 12V
  • układ smarowania: ciśnieniowy z chłodnicą oleju
  • skrzynia przekładniowa: czterostopniowa, manualna Škoda, w późniejszym okresie także pięciostopniowa, manualna MTX
  • układ kierowniczy: konstrukcji MTX z przełożeniem 1:14
  • układ hamulcowy: na wszystkich kołach hamulce tarczowe, wentylowane, hydrauliczne, zaciski czterotłoczkowe, wspomaganie podciśnieniowe, sterowany z miejsca kierowcy ogranicznik wydajności hamulców kół tylnych
  • ciekawostka: ze względu na wytrzymałość wykorzystano półosie napędowe, wraz z przegubami, z NRD-owskiej ciężarówki Robur
  • nadwozie: stalowe, samonośne, pochodzące z modelu 120 Garde/Rapid 1983, dwumiejscowe, wzmocnione zintegrowaną klatką bezpieczeństwa, poszerzenia nadkoli, progów, pokrywa bagażnika i silnika ze zintegrowanym spojlerem wykonane z laminatu
  • masa własna: ok. 1000 kg, w stanie gotowym do jazdy
  • zawieszenie przednie: pochodne od modeli 130RS i Škoda 742 M2, amortyzatory o regulowanej twardości, tylne – półosie pędne wahliwe, jeden resor
  • zawieszenie tylne: konstrukcji MTX, skośne wahacze wleczone, oś obrotu 12°, amortyzatory o regulowanej twardości
  • koła: obręcze MTX, dzielone, ze stopów lekkich, ogumienie 185/60 R13
  • rozstaw osi: powiększony z bazowych 2400 mm do niemal 2500 mm
  • prędkość maksymalna: w zależności od zastosowanych przełożeń, maksymalnie 205 km/h
  • ilość zbudowanych egzemplarzy: 3 prototypy, dwa z silnikami VAZ 1.6 OHC i jeden z doładowaną wersją rodzimego silnika Škoda 1.3 OHV
Autor: Tomasz Orlik, Listopad 2014
Fotografie: archiwum ŠKODY

Czytaj dalej...

Przygotuj samochód na zimę

25.10.2014

Koniec października to najlepszy moment, aby przyjrzeć się samochodowi i poprawić jego słabe punkty przed nadchodzącą zimą. Przed nadejściem sezonu zimowego oprócz zmiany opon, warto również zadbać o akumulator.


Przy pierwszych mrozach część samochodów zaczyna zawodzić z powodu zbyt słabego akumulatora lub niesprawnej instalacji elektrycznej. By temu zapobiec, sami możemy sprawdzić stan naładowania akumulatora. W akumulatorach tradycyjnych jeszcze do niedawna była możliwość kontroli gęstości, a w miarę potrzeby uzupełnienia poziomu elektrolitu wodą destylowaną, dzisiaj natomiast w akumulatorach bezobsługowych pozostaje nam kontrolny pomiar napięcia akumulatora, najlepiej przy otwartym obwodzie, czyli akumulatorze niepodłączonym do instalacji elektrycznej samochodu. Takiego pomiaru możemy dokonać nawet zwykłym woltomierzem, a odczytana wartość poniżej 12,4 V predestynuje akumulator do podładowania, a nawet do pełnej diagnostyki (zarówno samego akumulatora, jaki i sprawności instalacji w naszym samochodzie).

Pamiętajmy, że na akumulatorze zbiera się kurz, wilgoć lub olej. Z czasem zamieniają się one w warstwę przewodzącą, która powodując przepływ niewielkich prądów, przyspiesza rozładowywanie się akumulatora. Należy więc tę warstwę usuwać za pomocą czystego kawałka materiału, w przeciwnym wypadku nasz akumulator może się trwale rozładować i uszkodzić.
„Stan akumulatora zawsze warto zdiagnozować przed zimą. Można to zrobić samemu, ale dużo bezpieczniej będzie powierzyć to zadanie specjaliście, który przeprowadzi gruntowną diagnostykę naszego akumulatora. – mówi Krzysztof Najder z Exide Technologies S.A., właściciela marki Centra.

Opony dla dobrej przyczepności

Z wymianą opon na zimowe nie czekajmy do pierwszego śniegu. Zgodnie z zaleceniami producentów, wymianę tę należy przeprowadzić, gdy średnia dobowa temperatur nie będzie przekraczać 8oC. Wymiana nawet przy 10oC nie spowoduje zmiany zużycia opony, nie pogorszy także parametrów prowadzenia pojazdu, a podczas deszczowych jesiennych podróży po drogach, na których nierzadko zalegają opadłe liście, może uchronić nas przed poślizgiem. Warto zapamiętać, że dużo lepiej jest jeździć na oponach zimowych po suchej nawierzchni, niż podczas marznącego deszczu i śniegu na oponach letnich. Dobór zimowych opon jest kwestią indywidualną i zależną od wielu czynników, np. od pokonywanych odległości lub częstotliwości podróży.

Hamulce bezpieczeństwa
Układ hamulcowy, jako jeden z najważniejszych mechanizmów w samochodzie, również wymaga kontroli przed okresem zimowym. Przy sprawdzaniu tego elementu zwróćmy uwagę na stan rozkładu sił hamowania, pracę klocków w zaciskach hamulcowych, działanie hamulca ręcznego, płyn hamulcowy. Nie lekceważmy jakichkolwiek oznak błędnego działania układu hamulcowego, którego wada może spowodować wydłużenie czasu hamownia, utratę przyczepności oraz słabsze działanie ABS/ASP.

Wycieraczki i płyny
Sprawdźmy stan wycieraczek. Jeżeli na powierzchni szyby widzimy rozmazania, zamglenia, oznacza to, że pióra wycieraczek nie działają jak powinny i wymagają wymiany. Przy spadkach temperatur poniżej zera używajmy zimowego płynu do spryskiwaczy. Korzystając cały rok z płynu letniego, możemy spowodować uszkodzenie pompy spryskiwacza oraz przewodów, które doprowadzają płyn do dysz spryskiwaczy. Z kolei przy zabezpieczeniu silnika przed niskimi temperaturami pomocne jest sprawdzenie temperatury zamarzania płynu chłodniczego przy pomocy glikometru (możemy to zbadać u mechanika lub samodzielnie). Jego poprawna temperatura krystalizacji wynosi minus 37oC.
Pamiętajmy, że sezonowy przegląd wykonany na własną rękę często nie wystarczy. Dlatego warto odwiedzić mechanika, a samemu zadbać o odpowiednie wyposażenie auta, jak: nowe wycieraczki, skrobaczki do szyb, zmiotka do śniegu, płyn odmrażający do zamków i drzwi. Wszystkie te elementy są niezbędne, aby przetrwać zimę.

Czytaj dalej...

Jesień na drodze – na co uważać podczas jesiennych podróży

24.09.2013


Jesień na drodze
Lato już za nami, a przed pora roku, która swoją zmiennością może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kierowców, bo mało kto dostrzega zagrożenia, jakie ze sobą niesie.

Na co więc warto zwrócić uwagę na drodze?

Szczególną ostrożność należy zwrócić podczas wyjeżdżania z terenu osłoniętego lasu i wjeżdżania w teren otwarty. Gwałtowne podmuchy wiatru mogą spowodować zmianę naszego toru jazdy, a w skrajnej sytuacji może nawet doprowadzić do przewrócenia samochodu.

Kolejnym zagrożeniem są liście zalegające na drodze. Są one dużym zagrożeniem dla nieświadomych kierowców. Na takiej nawierzchni łatwo wpaść w poślizg, szczególnie, jeśli padał deszcz.

Długość drogi hamowania na takiej nawierzchni będzie podobna do długości drogi hamowania na nawierzchni oblodzonej. Dodatkowo, liście zakrywają nierówności, większe i mniejsze ubytki w drodze.

Jesień, to też okres zaburzeń związanych z koncentracją. Bądźmy jednak czujni podczas prowadzenia auta i postarajmy się skierować swoje myśli na drogę. Pozwoli nam to na szybką ocenę sytuacji oraz odpowiednio wczesną reakcję.
Jesień na drodze
Jesień na drodze

Padający deszcz znacznie ogranicza widoczność. Należy zachować szczególną ostrożność szczególnie gdy na drodze nie jest jeszcze w pełni jasno. Światła samochodów jadących z naprzeciwka rozszczepiają się w kroplach deszczu na szybie i prawie całkowicie ograniczają widoczność.

Przed sezonem jesienno-zimowym wymieńmy wycieraczki na nowe. Jak najlepsza widoczność ma kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.

„Oprócz trudności związanych z ograniczonym widzeniem trzeba zwrócić uwagę na nawierzchnię drogową. W trakcie deszczu łatwo stracić kontrolę nad samochodem, jeśli wjedziemy zbyt szybko w powstałe kałuże. Nasze opony nie nadążą z odprowadzaniem wody i wpadniemy w poślizg. Pamiętajmy też o okresowych zawilgoceniach drogi i zachowajmy szczególne bezpieczeństwo podróżując nad ranem lub późnym wieczorem” - komentuje Radosław Jaskulski ze Szkoły Auto Skoda.

Wykorzystajmy czas i przygotujmy się do jesieni i trudnych warunków. Nic nie zastąpi wyobraźni, ale warto poświęcić trochę czasu, by przygotować samochód i siebie do wymagającej wysokich umiejętności jesiennej rzeczywistości drogowej.

Czytaj dalej...

Jak podróżować z przyczepą?

28.08.2013

Jak podróżować z przyczepą
Pomimo tego, że czas wakacyjnych wyjazdów powoli się kończy, mamy kilka porad dotyczących podróżowania z przyczepą. Aby bezpiecznie podróżować z przyczepą, należy się do tego odpowiednio przygotować, a także pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Kierowca z kategorią B może podróżować jedynie z przyczepą o masie całkowitej nieprzekraczającej 750 kg, jeżeli masa całkowita przyczepy nie przekracza masy pojazdu i jednocześnie masa całkowita samochodu i przyczepy nie przekracza 3,5 tony. W przypadku holowania większych przyczep, wymagane są dodatkowe uprawnienia.

Przygotowując przyczepę kempingową  przede wszystkim należy zwrócić uwagę na ogumienie, tzn. czy ogumienie jest odpowiednie do maksymalnej przyczepy,KIA ELECTRIC CARS a także czy nie ma widocznych uszkodzeń opony, jak wybrzuszenia, czy spękania gumy.

Pakując bagaże starajmy się układać je tak, aby najcięższe bagaże znajdowały się najniżej. Niższy środek ciężkości sprawia, że przyczepa wychyla się w mniejszym stopniu i jest łatwiejsza w prowadzeniu. Dodatkowo musimy zwrócić uwagę, aby w miarę równomiernie rozłożyć bagaże w przyczepie, tak aby zapewnić odpowiedni nacisk dyszla na hak.

Ważne aby hak łączący samochód z przyczepą kempingową był odpowiednio zamontowany. Najlepiej nie montować go samemu, a zlecić montaż sprawdzonemu serwisowi.
Jak podróżować z przyczepą

Powinniśmy wyposażyć nasz samochód w dodatkowe lusterka zewnętrzne na specjalnych wysięgnikach. Przydadzą się one szczególnie przy pokonywaniu zakrętów i manewrach wyprzedzania. Warto mieć również dodatkowe kliny zabezpieczające, które wykorzystamy, gdy będziemy zmuszeni do zatrzymania się z przyczepą na stromym podjeździe.

Technika jazdy

Podczas jazdy z przyczepą ważne jest zachowanie większej ostrożności. Trzeba pamiętać, że samochód z przyczepą ma wydłużoną drogę hamowania, nawet o 70%. Należy więc unikać gwałtownych hamowań i przyśpieszeń.

Zakręty należy pokonywać odpowiednio szeroko oraz z rozsądną prędkością. Zbyt ciasne pokonanie zakrętu może spowodować jego ścięcie przez przyczepę.

Podczas silnych podmuchów wiatru lub nierównomiernym rozłożeniu bagaży, przyczepa może zacząć się kołysać. Należy wtedy hamować tak długo, aż ustabilizuje się tor jazdy samochodu z przyczepą. 

Manewr wyprzedzania  możemy wykonać tylko wtedy, gdy wystarczającą ilość miejsca i czasu
Pamiętajmy o bezwzględnym zakazie przewożenia osób w przyczepie podczas jazdy.
źródło: skoda-auto.pl

Czytaj dalej...

Hyundai i20 WRC w specyfikacji 2014 rusza na drogi szutrowe

21.08.2013

Hyundai Motorsport
Hyundai Motorsport przeprowadził w lipcu pierwsze szutrowe testy samochodu i20 WRC w specyfikacji na sezon 2014. Testy są elementem przygotowań i20 WRC do startu w Rajdowych Mistrzostwach Świata.


Za kierownicą i20 WRC zasiedli kolejno wszyscy trzej pozyskani niedawno kierowcy testowi – Juho Hänninen, Bryan Bouffier i Chris Atkinson, a zespół oceniał sprawność nowych komponentów w wyjątkowych warunkach, na drogach szutrowych.
i20 WRC
i20 WRC


„Mamy za sobą miesiąc ważnych testów, dzięki czemu dowiedzieliśmy się wiele o potencjale nowego Hyundaia i20 WRC w zróżnicowanych warunkach terenowych. Jak przy każdych pierwszych testach, pojawiły się elementy wymagające poprawy i dopracowania, ale taki jest przecież cel testów, a my spożytkowaliśmy ten czas na analizy i zrozumienie problemów. 

Podpisaliśmy kontrakty z trzema kompetentnymi kierowcami – Juho, Bryanem i Chrisem, a wyniki ostatniego miesiąca testów są według mnie pozytywne.” – skomentował Michel Nandan, szef zespołu Hyundai Motorsport.

Zespół przeprowadził w lipcu dwa oddzielne testy, podczas których poddał sprawdzianowi prędkości najnowszy model i20 WRC, mając na celu przetestowanie najważniejszych elementów w warunkach odpowiadających Rajdowym Mistrzostwom Świata.

„Dwie sesje testowe, które zaliczyliśmy w zeszłym miesiącu, odbyły się w na południu Francji – w Chateau Lastours i Mazamet, w miejscach, które zapewniły nam zróżnicowane warunki” – powiedział Nandan. „Inżynierowie i projektanci Hyundai Motorsport w Alzenau stale pracują nad udoskonalaniem i20 WRC, a dzięki ostatnim testom mieliśmy możliwość oceny najważniejszych części samochodu, takich jak skrzynia biegów czy zawieszenie”.
i20 WRC
i20 WRC

Czas ten pozwolił także na większą integrację, indywidualne dopracowanie zakresu działań i ustalenie składu zespołu na kolejne testy.

„Musieliśmy wykonać dużo pracy w krótkim czasie, ale czuję, że jesteśmy zintegrowanym, dobrze współpracującym zespołem. Rozpoczynając testy na szutrze, zrobiliśmy kolejny ważny krok naprzód, ale w najbliższych miesiącach czeka nas jeszcze więcej pracy, zanim ruszymy do Monte Carlo. Zrealizowaliśmy wszystkie cele, a ja jestem dumny z wysiłku i wspólnego zaangażowania nas wszystkich. Z optymizmem oczekujemy kolejnego etapu prac rozwojowych” – dodał Nandan.

Czytaj dalej...