Bieżące informacje o korkach nie tylko z internetu

28.05.2015

Nawigacja tak dobrze prowadzi, jak dokładną zawiera mapę i jak precyzyjne są informacje o utrudnieniach na drogach. A skąd można czerpać dane o korkach? Nie tylko z internetu. Także z radia.

W epoce ogromnej popularności smartfonów i dostępu do sieci tradycyjna samochodowa nawigacja mocowana do szyby może się jawić jako przeżytek. Nic bardziej mylnego. Nawigator z wbudowanym odbiornikiem TMC/ Premium TMC wciąż może być traktowany, jako prawdziwy asystent kierowcy. W trakcie każdej podróży po Polsce, a także poza granicami kraju. Z najnowszymi mapami oraz ze stałym dostępem do informacji o utrudnieniach jest nadal poważną alternatywą dla telefonu czy tabletu z programem nawigacyjnym.

Nie trzeba połączenia z internetem, by mieć dostęp do stale aktualizowanych danych o natężeniu ruchu drogowego i utrudnieniach. Wystarczy urządzenie dostosowane do radiowego systemu RDS TMC/Premium TMC. Systemu, który działa z powodzeniem w wielu krajach Europy już od kilkunastu lat. Za dwa lata Stary Kontynent będzie świętować 30 rocznicę pierwszej emisji sygnału TMC. I nic nie wskazuje na to, by zniknęło ono z rynku tak jak analogowa telewizja. Równolegle funkcjonują w poszczególnych państwach dwie emisje informacji drogowych: bezpłatne TMC i płatne Premium TMC. Różnią się ilością przesyłanych informacji, a niekiedy także częstotliwością. W Polsce funkcjonuje usługa Premium TMC. Koszt usługi jest zwykle wliczony w cenę nawigacji.
 
W ramach systemów TMC/Premium TMC aktualne informacje dla kierowców przesyłane są drogą radiową (za pośrednictwem ogólnopolskich nadawców takich jak RMF FM czy Radio ZET), dzięki czemu nie ma tylu problemów z zasięgiem jak w przypadku udostępniania internetu. Dane są podzielone zgodnie z wyznaczonymi obszarami kraju (według największych aglomeracji). Dzięki temu kierowca podróżujący po Warszawie odbiera wiadomości o ruchu lokalnym zamiast wiadomości z Gdańska, Krakowa czy Wrocławia. W ramach postępu w podróży (zbliżania się do celu), nawigacja automatycznie przełącza się na nową lokalizację.

Informacje w ramach serwisu TMC/Premium TMC aktualizowane są najczęściej co dwie minuty (częstotliwość zależy od takich czynników jak: region, rodzaj i liczba zdarzeń). Tyle wystarczy, by system nawigacyjny na bieżąco analizował plan podróży i w razie konieczności mógł wyznaczyć alternatywną drogę, by uniknąć utrudnień. Zwykle poza godzinami szczytu wiadomości są odświeżane rzadziej (np. co kwadrans). Nie jest to jednak żelazną regułą.

Dzięki nawigacji z systemem TMC/Premium TMC, kierowca ma pełną kontrolę nad przebiegiem podróży. W odróżnieniu od rozwiązań wykorzystujących informacje statystyczne o natężeniu ruchu drogowego, nawigacja zapewnia stale aktualizowane dane o utrudnieniach. Dzięki temu nawigator reaguje na wszelkie zmiany w przepływie ruchu (remonty, czasowe objazdy, wypadki i inne zmiany). I jeśli tylko będą miały istotny wpływ na przebieg podróży, natychmiast skoryguje trasę. Objazdy wyznaczane są tylko wtedy, gdy podróż potrwa krócej, a trasa będzie wiodła drogami kategorii zaakceptowanych przez kierowcę. Nawigacja nie powinna omijać korków za wszelką cenę.

„Zawsze pozostawiamy kierowcy wybór. To wyłącznie od niego zależy, czy wybierze automatyczne ponowne obliczenie trasy, czy też będzie za każdym razem decydował o uwzględnieniu nowego planu podróży, a nawigacja doradzi, ile czasu zaoszczędzimy wybierając alternatywną trasę. Dostęp do odpowiedniego ustawienia funkcji jest bardzo łatwy” – mówi Marek Krygier, CEE Manager marki Becker.

Optymalizacja trasy następuje w ramach dwóch trybów: automatycznego i ręcznego. W pierwszym przypadku nawigator samodzielnie zmienia trasę, gdy tylko znajdzie najdogodniejszy objazd. W trybie ręcznym kierowca za każdym razem decyduje, czy zaproponowana trasa mu odpowiada, czy też preferuje podróż według pierwotnej kalkulacji. Wiele zależy od preferencji użytkownika. Jeśli w trakcie dotychczasowej eksploatacji nie miał zastrzeżeń do jakości prowadzenia i map, to może polegać na automatycznej optymalizacji trasy.

Dostęp do informacji drogowych TMC/Premium TMC nie wymaga połączenia z internetem. Ma to szczególnie istotne znaczenie podczas wyjazdów za granicę. Dzięki temu kierowca unika opłat roamingowych, które są naliczane w przypadku nawigacji wymagających połączenia on-line i transferu danych (np. aplikacje w smartfonach czy tabletach) .

Zależnie od producenta nawigacji, funkcja TMC/Premium TMC jest dostępna za darmo lub wymaga płatnej aktywacji. Im wyższej klasy nawigacja, tym większe prawdopodobieństwo, że opłata za serwis informacji drogowych Premium TMC jest wliczona w cenę sprzętu.

W przypadku, gdy producent żąda pewnej kwoty za aktywację usługi TMC Premium, to ma ona charakter jednorazowy. I dopóki  nawigacja działa jak należy, może do woli korzystać z systemu nie tyko podczas długich międzymiastowych podróży, ale także w trakcie przejażdżki z jednej dzielnicy miasta do drugiej.

Autorem materiału jest Tomasz Okurowski, Connected Life Communication Group

Czytaj dalej...

Elektryczny samochód DKW powrócił do Ingolstadt

13.02.2015

DKW Elektro-Wagen
Kolekcja historycznych pojazdów Audi Tradition powiększyła się o „DKW Elektro-Wagen”, elektryczny samochód z 1956 roku. Mały bus był produkowany latach 1955 – 1962 przez Auto Union GmbH. Około stu zbudowanych tam egzemplarzy było pojazdami elektrycznymi, przeznaczonymi głównie dla dostawców energii, zakładów komunalnych i wytwórców akumulatorów.



Elektryczny samochód dostawczy, który po pieczołowitym odrestaurowaniu „powrócił do domu“, jest eksponatem szczególnym: Ten mały bus był używany kiedyś na Wangerooge, wyspie na Morzu Północnym, po której nie mogą poruszać się pojazdy z silnikami spalinowymi. 


Spalinowa wersja DKW Schnellaster wyposażona była w silnik dwusuwowy, natomiast „Elektro-Wagen” posiadał silnik elektryczny o mocy pięciu kilowatów. Umieszczone w dwóch skrzyniach po bokach pojazdu akumulatory ołowiowe, miały napięcie 80 Volt i pojemność 200 amperogodzin.

Umożliwiało to pokonanie trasy o długości 80 km. Ze względu na maksymalną prędkość 40 km/h, pojazd nadawał się idealnie do wykorzystania na krótkich, miejskich odcinkach https://forum.kia-motors.pl/en/ Do dzisiaj zachowały się jedynie dwa z około stu takich elektrycznych samochodów. Egzemplarz zaprezentowany dziś przez Audi Tradition był przez kilka lat pieczołowicie restaurowany. Przeszedł badania techniczne TÜV i teraz ponownie może poruszać się po drogach publicznych. 

Wcześniej, przez długie lata jeździł po drogach Wangerooge, wyspy na Morzu Północnym, na której nie wolno używać pojazdów z silnikiem spalinowym. Stąd tamtejszy transport opiera się na nie emitujących spalin pojazdach elektrycznych.

Czytaj dalej...

Najlepsze zabezpieczenie przed kradzieżą

19.11.2014

Wyposażenie samochodu w system lokalizacji jest w zasadzie jedynym sposobem na odzyskanie auta w razie kradzieży. Ustalanie pozycji pojazdu nie musi jednak oznaczać permanentnej inwigilacji. Są systemy lokalizujące pojazdy z poszanowaniem prywatności ich właścicieli.

W przypadku większości systemów monitoringu auta namierzane są nieprzerwanie, dzięki czemu ich pozycję można ustalić w każdej chwili, a na dodatek śledzić jej zmiany niemal sekunda po sekundzie, 24 godziny na dobę. To funkcja niezwykle przydatna z punktu widzenia zarządców flot samochodów, którzy chcą m.in. kontrolować pracowników pod kątem realizacji powierzonych im zadań. Biorąc jednak pod uwagę samo zabezpieczenie pojazdu na wypadek kradzieży, stałe namierzanie nie jest konieczne, bo ważne są jedynie informacje o położeniu auta po zgłoszeniu jego zaginięcia. Przy okazji pojawiają się pytania dotyczące ochrony prywatności. „Nie wszyscy właściciele i użytkownicy samochodów życzą sobie, aby ktokolwiek wiedział, gdzie w danej chwili się znajdują oraz jakie miejsca odwiedzają. Zależy im na dyskrecji, a ta wyklucza permanentne lokalizowanie” – wyjaśnia Dominika Włodarczyk z firmy Gannet Guard Systems zajmującej się namierzaniem i odnajdywaniem skradzionych obiektów.

W swojej ofercie spółka posiada system lokalizacji pojazdów po kradzieży GanTrack, wykorzystujący do namierzania pojazdów sygnały GPS/GSM oraz fale radiowe. Pozostaje on w stanie tzw. „uśpienia” do chwili aktywacji, która następuje po zgłoszeniu przez właściciela faktu zaginięcia auta lub potwierdzeniu przez niego, że pojazd udaje się w nieautoryzowanym kierunku. Z jednej strony uniemożliwia to złodziejowi odnalezienie miejsca, w którym moduł został zainstalowany w pojeździe, a z drugiej zapewnia właścicielowi samochodu całkowitą dyskrecję, bo w żadnym momencie jego pozycja nie jest śledzona. „Połączenie dyskrecji z wysoką skutecznością namierzania, wynikającą z zastosowania technologii radiowej odpornej na popularne wśród złodziei zagłuszarki GPS/GSM sprawia, że GanTrack jest chętnie stosowany m.in. w samochodach segmentu premium, którymi jeżdżą np. przedstawiciele kadry zarządzającej” – mówi Dominika Włodarczyk.

Skuteczność systemu GanTrack wynosi ponad 90 proc., a skradziony samochód udaje się zlokalizować najczęściej w ciągu 24 godzin od zgłoszenia i to z dokładnością do 3 centymetrów, dzięki czemu nie ma mowy o pomyłce, jeśli np. pojazd ukryto w ciągu stojących obok siebie garaży.

Czytaj dalej...

30 lat sportowej Skody MTX 160RS

4.11.2014

Skoda MTX 160RS
Kilkukrotnie przedłużana homologacja legendarnego modelu 130RS wygasła ostatecznie w sezonie 1983, zamykając dotąd najpiękniejszy rozdział w sportowej historii marki ŠKODA. Szereg splotów okoliczności oraz zmiany przepisów FISA (obecnie FIA) sprawiły, że bezpośredni następca nie był gotowy.
 
Przerwane fabryczne programy Typ 739 (rajdy) oraz Typ 738 (wyścigi torowe), planowane wstępnie na sezon 1981, zostały doraźnie zastąpione adaptacją modelu 120L dla wymogów znacznie mniej widowiskowej grupy A5. Zaledwie 82-konną 120L A5 i jej mocniejsze konfiguracje (późniejsza 130LR) traktowano jako rozwiązania przejściowe, do czasu prezentacji wyczynowej odmiany całkowicie nowego, przednionapędowego modelu marki, poddawanego w tym czasie pierwszym testom. Warto przypomnieć, że premierę ŠKODY o całkowicie odmiennej koncepcji, znanej dziś powszechnie jako model Favorit, planowano wstępnie na szczeblu centralnym na czerwiec roku 1985. 
  
Tym większym zaskoczeniem było pojawienie się na trasie rajdu Valašska Zima 1984 atrakcyjnego coupe, nazwanego ŠKODA MTX 160RS i startującego w barwach Agroteamu. Prowadzona przez Václava Blahnę 160-tka nie pozostawiła na konkurentach suchej nitki, w tym i na kierowcach czterodrzwiowych 130LR, przygotowanych przez fabrykę. Naturalnie zarówno 160RS, jak i 130LR, startowały w klasie prototypów, poza oficjalną klasyfikacją.

Dobrą passę debiutu przerwało dopiero wypadnięcie z trasy Blahny i związana z nim potężna strata czasowa. Mimo to wszyscy pamiętali, że różnice w czasie przejazdów dłuższych odcinków dochodziły do minuty na korzyść 160RS. Niespodzianka okazała się połączeniem karoserii coupe modelu Garde z dysponującą największym potencjałem modyfikacji jednostką napędową bloku wschodniego – silnikiem VAZ 1600. Co najciekawsze jednak, projekt kierowany przez inż. Václava Pauera był równoległy i konkurencyjny w stosunku do prac fabrycznego oddziału motosportu i celował w grupę B5. 160RS narodziło się w praskim przedsiębiorstwie Metalex, wchodzącym w struktury Svazarmu na zlecenie jednego z upaństwowionych gospodarstw rolnych (JZD Slušovice), posiadającego nie tylko własny team rajdowy, ale i finansującego tak pozornie odległe aktywności jak rozwój pojazdów wyczynowych czy maszyn obliczeniowych.
Skoda MTX 160RS

Karoseria modelu Garde została istotnie odchudzona i wzmocniona zintegrowaną klatką bezpieczeństwa. Sportowe fotele i koło kierownicy pochodziły z własnego asortymentu przedsiębiorstwa Metalex. Wyposażenie to wzbogacono o czteropunktowe pasy bezpieczeństwa Moravan, drogomierz Halda i lampkę Flexi dla pilota.    
     
Silnik VAZ-1600, w modyfikacji MTX A2, dysponował mocą 160 KM i ze względu na większą masę wspierał się na ramie pomocniczej VIN decoder for Kia cars Dla lepszego rozłożenia nacisków, oś tylną przesunięto, względem modelu seryjnego o 100 mm do tyłu. Przednie zawieszenie stanowiło modyfikację układu stosowanego w modelu 130RS. Planowaną skrzynię z Tatry T603, ostatecznie zastąpił także podzespół sprawdzony w 130RS.
Skoda MTX 160RS
  
W kolejnej ewolucji zamierzano zwiększyć objętość jednostki do 1800 ccm i moc do 175-180 KM. W przedniej części nadwozia zmieszczono potężną chłodnicę wody, zbiornik paliwa, akumulator i dwie, pięciokilogramowe gaśnice z rozprowadzeniem środka do krytycznych, pod względem ryzyka pożaru, miejsc konstrukcji.

Pierwszy egzemplarz MTX 160RS powstał po niespełna sześciu miesiącach intensywnych prac i był gotowy 1 grudnia 1983 roku.

Ostatecznie powstały trzy prototypy MTX 160RS, biorące udział w kilku imprezach sezonu 1984, poprzedzających Rajd Barum. Dwa z nich wykorzystywały lokalnie wzmocnioną radziecką jednostkę napędową, trzeci – poddawany badaniom, turbodoładowany silnik, wywodzący się z rodzimej konstrukcji 1.3 OHV.
Skoda MTX 160RS

Na drodze do dalszego rozwoju i uczestnictwa w zawodach stanęły wymogi homologacyjne. Konieczność zbudowania serii liczącej dwieście egzemplarzy w terminie dwunastu kolejnych miesięcy, przerastała możliwości Metalexu, jak i marzącego o konkurencyjnym wobec fabrycznego teamie, ambitnego JZD Slušovice.    
     
Nie pomogły nawet wstawiennictwo i realne wsparcie techniczne bratysławskiej filii fabryki. Rozwój programu 130LR wykorzystującego własne podzespoły, przebiegał w najlepsze i jak się wkrótce okazało – ze świetnym rezultatem. Agroteam JZD Slušovice, jeszcze w sezonie 1984, tuż przed prestiżowym Rajdem Barum, został rozwiązany.
   
ŠKODA MTX 160RS została tym samym ostatnim wyczynowym pojazdem marki z nadwoziem typu coupe. Drugi z prototypów, napędzany silnikiem 1600 i wykorzystywany w sezonie 1984 przez załogę Kašpárek-Kunovský został poddany niedawno pieczołowitej restauracji. Można ponownie podziwiać go przy rożnych okazjach, którym towarzyszą wyczynowe pojazdy historyczne.
Skoda MTX 160RS


Dane techniczne prototypu ŠKODA MTX 160RS (w wersji ze zmodyfikowanym silnikiem VAZ-1600), 1984 
  • silnik: rzędowy, czterocylindrowy, rozrząd OHC, chłodzony cieczą, chłodnica naporowa z przodu pojazdu, umieszczony w dodatkowej ramie pomocniczej z tyłu, napęd kół tylnych
  • średnica cylindra: 79 mm, skok tłoka: 80 mm, objętość skokowa: 1568 ccm
  • zasilanie: dwa podwójne, poziome gaźniki Weber 45 DCOE
  • stopień sprężania: 12:1
  • moc maksymalna: 160 KM przy 8000 obr./min, wobec 76 KM jednostki wyjściowej, w trakcie sezonu 1984 zwiększona do 170 KM
  • maksymalny moment obrotowy: 180 Nm przy 6200 obr./min
  • instalacja elektryczna: o napięciu 12V
  • układ smarowania: ciśnieniowy z chłodnicą oleju
  • skrzynia przekładniowa: czterostopniowa, manualna Škoda, w późniejszym okresie także pięciostopniowa, manualna MTX
  • układ kierowniczy: konstrukcji MTX z przełożeniem 1:14
  • układ hamulcowy: na wszystkich kołach hamulce tarczowe, wentylowane, hydrauliczne, zaciski czterotłoczkowe, wspomaganie podciśnieniowe, sterowany z miejsca kierowcy ogranicznik wydajności hamulców kół tylnych
  • ciekawostka: ze względu na wytrzymałość wykorzystano półosie napędowe, wraz z przegubami, z NRD-owskiej ciężarówki Robur
  • nadwozie: stalowe, samonośne, pochodzące z modelu 120 Garde/Rapid 1983, dwumiejscowe, wzmocnione zintegrowaną klatką bezpieczeństwa, poszerzenia nadkoli, progów, pokrywa bagażnika i silnika ze zintegrowanym spojlerem wykonane z laminatu
  • masa własna: ok. 1000 kg, w stanie gotowym do jazdy
  • zawieszenie przednie: pochodne od modeli 130RS i Škoda 742 M2, amortyzatory o regulowanej twardości, tylne – półosie pędne wahliwe, jeden resor
  • zawieszenie tylne: konstrukcji MTX, skośne wahacze wleczone, oś obrotu 12°, amortyzatory o regulowanej twardości
  • koła: obręcze MTX, dzielone, ze stopów lekkich, ogumienie 185/60 R13
  • rozstaw osi: powiększony z bazowych 2400 mm do niemal 2500 mm
  • prędkość maksymalna: w zależności od zastosowanych przełożeń, maksymalnie 205 km/h
  • ilość zbudowanych egzemplarzy: 3 prototypy, dwa z silnikami VAZ 1.6 OHC i jeden z doładowaną wersją rodzimego silnika Škoda 1.3 OHV
Autor: Tomasz Orlik, Listopad 2014
Fotografie: archiwum ŠKODY

Czytaj dalej...

Przygotuj samochód na zimę

25.10.2014

Koniec października to najlepszy moment, aby przyjrzeć się samochodowi i poprawić jego słabe punkty przed nadchodzącą zimą. Przed nadejściem sezonu zimowego oprócz zmiany opon, warto również zadbać o akumulator.


Przy pierwszych mrozach część samochodów zaczyna zawodzić z powodu zbyt słabego akumulatora lub niesprawnej instalacji elektrycznej. By temu zapobiec, sami możemy sprawdzić stan naładowania akumulatora. W akumulatorach tradycyjnych jeszcze do niedawna była możliwość kontroli gęstości, a w miarę potrzeby uzupełnienia poziomu elektrolitu wodą destylowaną, dzisiaj natomiast w akumulatorach bezobsługowych pozostaje nam kontrolny pomiar napięcia akumulatora, najlepiej przy otwartym obwodzie, czyli akumulatorze niepodłączonym do instalacji elektrycznej samochodu. Takiego pomiaru możemy dokonać nawet zwykłym woltomierzem, a odczytana wartość poniżej 12,4 V predestynuje akumulator do podładowania, a nawet do pełnej diagnostyki (zarówno samego akumulatora, jaki i sprawności instalacji w naszym samochodzie).

Pamiętajmy, że na akumulatorze zbiera się kurz, wilgoć lub olej. Z czasem zamieniają się one w warstwę przewodzącą, która powodując przepływ niewielkich prądów, przyspiesza rozładowywanie się akumulatora. Należy więc tę warstwę usuwać za pomocą czystego kawałka materiału, w przeciwnym wypadku nasz akumulator może się trwale rozładować i uszkodzić.
„Stan akumulatora zawsze warto zdiagnozować przed zimą. Można to zrobić samemu, ale dużo bezpieczniej będzie powierzyć to zadanie specjaliście, który przeprowadzi gruntowną diagnostykę naszego akumulatora. – mówi Krzysztof Najder z Exide Technologies S.A., właściciela marki Centra.

Opony dla dobrej przyczepności

Z wymianą opon na zimowe nie czekajmy do pierwszego śniegu. Zgodnie z zaleceniami producentów, wymianę tę należy przeprowadzić, gdy średnia dobowa temperatur nie będzie przekraczać 8oC. Wymiana nawet przy 10oC nie spowoduje zmiany zużycia opony, nie pogorszy także parametrów prowadzenia pojazdu, a podczas deszczowych jesiennych podróży po drogach, na których nierzadko zalegają opadłe liście, może uchronić nas przed poślizgiem. Warto zapamiętać, że dużo lepiej jest jeździć na oponach zimowych po suchej nawierzchni, niż podczas marznącego deszczu i śniegu na oponach letnich. Dobór zimowych opon jest kwestią indywidualną i zależną od wielu czynników, np. od pokonywanych odległości lub częstotliwości podróży.

Hamulce bezpieczeństwa
Układ hamulcowy, jako jeden z najważniejszych mechanizmów w samochodzie, również wymaga kontroli przed okresem zimowym. Przy sprawdzaniu tego elementu zwróćmy uwagę na stan rozkładu sił hamowania, pracę klocków w zaciskach hamulcowych, działanie hamulca ręcznego, płyn hamulcowy. Nie lekceważmy jakichkolwiek oznak błędnego działania układu hamulcowego, którego wada może spowodować wydłużenie czasu hamownia, utratę przyczepności oraz słabsze działanie ABS/ASP.

Wycieraczki i płyny
Sprawdźmy stan wycieraczek. Jeżeli na powierzchni szyby widzimy rozmazania, zamglenia, oznacza to, że pióra wycieraczek nie działają jak powinny i wymagają wymiany. Przy spadkach temperatur poniżej zera używajmy zimowego płynu do spryskiwaczy. Korzystając cały rok z płynu letniego, możemy spowodować uszkodzenie pompy spryskiwacza oraz przewodów, które doprowadzają płyn do dysz spryskiwaczy. Z kolei przy zabezpieczeniu silnika przed niskimi temperaturami pomocne jest sprawdzenie temperatury zamarzania płynu chłodniczego przy pomocy glikometru (możemy to zbadać u mechanika lub samodzielnie). Jego poprawna temperatura krystalizacji wynosi minus 37oC.
Pamiętajmy, że sezonowy przegląd wykonany na własną rękę często nie wystarczy. Dlatego warto odwiedzić mechanika, a samemu zadbać o odpowiednie wyposażenie auta, jak: nowe wycieraczki, skrobaczki do szyb, zmiotka do śniegu, płyn odmrażający do zamków i drzwi. Wszystkie te elementy są niezbędne, aby przetrwać zimę.

Czytaj dalej...

Jesień na drodze – na co uważać podczas jesiennych podróży

24.09.2013


Jesień na drodze
Lato już za nami, a przed pora roku, która swoją zmiennością może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych kierowców, bo mało kto dostrzega zagrożenia, jakie ze sobą niesie.

Na co więc warto zwrócić uwagę na drodze?

Szczególną ostrożność należy zwrócić podczas wyjeżdżania z terenu osłoniętego lasu i wjeżdżania w teren otwarty. Gwałtowne podmuchy wiatru mogą spowodować zmianę naszego toru jazdy, a w skrajnej sytuacji może nawet doprowadzić do przewrócenia samochodu.

Kolejnym zagrożeniem są liście zalegające na drodze. Są one dużym zagrożeniem dla nieświadomych kierowców. Na takiej nawierzchni łatwo wpaść w poślizg, szczególnie, jeśli padał deszcz.

Długość drogi hamowania na takiej nawierzchni będzie podobna do długości drogi hamowania na nawierzchni oblodzonej. Dodatkowo, liście zakrywają nierówności, większe i mniejsze ubytki w drodze.

Jesień, to też okres zaburzeń związanych z koncentracją. Bądźmy jednak czujni podczas prowadzenia auta i postarajmy się skierować swoje myśli na drogę. Pozwoli nam to na szybką ocenę sytuacji oraz odpowiednio wczesną reakcję.
Jesień na drodze
Jesień na drodze

Padający deszcz znacznie ogranicza widoczność. Należy zachować szczególną ostrożność szczególnie gdy na drodze nie jest jeszcze w pełni jasno. Światła samochodów jadących z naprzeciwka rozszczepiają się w kroplach deszczu na szybie i prawie całkowicie ograniczają widoczność.

Przed sezonem jesienno-zimowym wymieńmy wycieraczki na nowe. Jak najlepsza widoczność ma kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.

„Oprócz trudności związanych z ograniczonym widzeniem trzeba zwrócić uwagę na nawierzchnię drogową. W trakcie deszczu łatwo stracić kontrolę nad samochodem, jeśli wjedziemy zbyt szybko w powstałe kałuże. Nasze opony nie nadążą z odprowadzaniem wody i wpadniemy w poślizg. Pamiętajmy też o okresowych zawilgoceniach drogi i zachowajmy szczególne bezpieczeństwo podróżując nad ranem lub późnym wieczorem” - komentuje Radosław Jaskulski ze Szkoły Auto Skoda.

Wykorzystajmy czas i przygotujmy się do jesieni i trudnych warunków. Nic nie zastąpi wyobraźni, ale warto poświęcić trochę czasu, by przygotować samochód i siebie do wymagającej wysokich umiejętności jesiennej rzeczywistości drogowej.

Czytaj dalej...

Jak podróżować z przyczepą?

28.08.2013

Jak podróżować z przyczepą
Pomimo tego, że czas wakacyjnych wyjazdów powoli się kończy, mamy kilka porad dotyczących podróżowania z przyczepą. Aby bezpiecznie podróżować z przyczepą, należy się do tego odpowiednio przygotować, a także pamiętać o kilku ważnych zasadach.

Kierowca z kategorią B może podróżować jedynie z przyczepą o masie całkowitej nieprzekraczającej 750 kg, jeżeli masa całkowita przyczepy nie przekracza masy pojazdu i jednocześnie masa całkowita samochodu i przyczepy nie przekracza 3,5 tony. W przypadku holowania większych przyczep, wymagane są dodatkowe uprawnienia.

Przygotowując przyczepę kempingową  przede wszystkim należy zwrócić uwagę na ogumienie, tzn. czy ogumienie jest odpowiednie do maksymalnej przyczepy,KIA ELECTRIC CARS a także czy nie ma widocznych uszkodzeń opony, jak wybrzuszenia, czy spękania gumy.

Pakując bagaże starajmy się układać je tak, aby najcięższe bagaże znajdowały się najniżej. Niższy środek ciężkości sprawia, że przyczepa wychyla się w mniejszym stopniu i jest łatwiejsza w prowadzeniu. Dodatkowo musimy zwrócić uwagę, aby w miarę równomiernie rozłożyć bagaże w przyczepie, tak aby zapewnić odpowiedni nacisk dyszla na hak.

Ważne aby hak łączący samochód z przyczepą kempingową był odpowiednio zamontowany. Najlepiej nie montować go samemu, a zlecić montaż sprawdzonemu serwisowi.
Jak podróżować z przyczepą

Powinniśmy wyposażyć nasz samochód w dodatkowe lusterka zewnętrzne na specjalnych wysięgnikach. Przydadzą się one szczególnie przy pokonywaniu zakrętów i manewrach wyprzedzania. Warto mieć również dodatkowe kliny zabezpieczające, które wykorzystamy, gdy będziemy zmuszeni do zatrzymania się z przyczepą na stromym podjeździe.

Technika jazdy

Podczas jazdy z przyczepą ważne jest zachowanie większej ostrożności. Trzeba pamiętać, że samochód z przyczepą ma wydłużoną drogę hamowania, nawet o 70%. Należy więc unikać gwałtownych hamowań i przyśpieszeń.

Zakręty należy pokonywać odpowiednio szeroko oraz z rozsądną prędkością. Zbyt ciasne pokonanie zakrętu może spowodować jego ścięcie przez przyczepę.

Podczas silnych podmuchów wiatru lub nierównomiernym rozłożeniu bagaży, przyczepa może zacząć się kołysać. Należy wtedy hamować tak długo, aż ustabilizuje się tor jazdy samochodu z przyczepą. 

Manewr wyprzedzania  możemy wykonać tylko wtedy, gdy wystarczającą ilość miejsca i czasu
Pamiętajmy o bezwzględnym zakazie przewożenia osób w przyczepie podczas jazdy.
źródło: skoda-auto.pl

Czytaj dalej...

Hyundai i20 WRC w specyfikacji 2014 rusza na drogi szutrowe

21.08.2013

Hyundai Motorsport
Hyundai Motorsport przeprowadził w lipcu pierwsze szutrowe testy samochodu i20 WRC w specyfikacji na sezon 2014. Testy są elementem przygotowań i20 WRC do startu w Rajdowych Mistrzostwach Świata.


Za kierownicą i20 WRC zasiedli kolejno wszyscy trzej pozyskani niedawno kierowcy testowi – Juho Hänninen, Bryan Bouffier i Chris Atkinson, a zespół oceniał sprawność nowych komponentów w wyjątkowych warunkach, na drogach szutrowych.
i20 WRC
i20 WRC


„Mamy za sobą miesiąc ważnych testów, dzięki czemu dowiedzieliśmy się wiele o potencjale nowego Hyundaia i20 WRC w zróżnicowanych warunkach terenowych. Jak przy każdych pierwszych testach, pojawiły się elementy wymagające poprawy i dopracowania, ale taki jest przecież cel testów, a my spożytkowaliśmy ten czas na analizy i zrozumienie problemów. 

Podpisaliśmy kontrakty z trzema kompetentnymi kierowcami – Juho, Bryanem i Chrisem, a wyniki ostatniego miesiąca testów są według mnie pozytywne.” – skomentował Michel Nandan, szef zespołu Hyundai Motorsport.

Zespół przeprowadził w lipcu dwa oddzielne testy, podczas których poddał sprawdzianowi prędkości najnowszy model i20 WRC, mając na celu przetestowanie najważniejszych elementów w warunkach odpowiadających Rajdowym Mistrzostwom Świata.

„Dwie sesje testowe, które zaliczyliśmy w zeszłym miesiącu, odbyły się w na południu Francji – w Chateau Lastours i Mazamet, w miejscach, które zapewniły nam zróżnicowane warunki” – powiedział Nandan. „Inżynierowie i projektanci Hyundai Motorsport w Alzenau stale pracują nad udoskonalaniem i20 WRC, a dzięki ostatnim testom mieliśmy możliwość oceny najważniejszych części samochodu, takich jak skrzynia biegów czy zawieszenie”.
i20 WRC
i20 WRC

Czas ten pozwolił także na większą integrację, indywidualne dopracowanie zakresu działań i ustalenie składu zespołu na kolejne testy.

„Musieliśmy wykonać dużo pracy w krótkim czasie, ale czuję, że jesteśmy zintegrowanym, dobrze współpracującym zespołem. Rozpoczynając testy na szutrze, zrobiliśmy kolejny ważny krok naprzód, ale w najbliższych miesiącach czeka nas jeszcze więcej pracy, zanim ruszymy do Monte Carlo. Zrealizowaliśmy wszystkie cele, a ja jestem dumny z wysiłku i wspólnego zaangażowania nas wszystkich. Z optymizmem oczekujemy kolejnego etapu prac rozwojowych” – dodał Nandan.

Czytaj dalej...

Kia Lotos Race startuje 27 kwietnia

2.04.2013

Kia Lotos Race 2013
Dwadzieścia siedem nazwisk widnieje na liście uczestników tegorocznych Wyścigowych Mistrzostw Polski Kia Picanto. W gronie ścigających się w cyklu Kia Lotos Race w 2013 r. pojawi się 10 nowych zawodników, a kilku zdecydowało też o rozstaniu się z cyklem i sprzedało swoje wyścigówki.


Lista startowa KLR w tym roku zdecydowanie wydłuży się, co jest najlepszym dowodem na rosnącą popularność jedynej w kraju, markowej serii wyścigowej o randze mistrzowskiej. Przybędzie młodych zawodników, stawiających swoje pierwsze kroki w rywalizacji samochodowej. Najmłodszym uczestnikiem cyklu będzie Paweł Malczak z Lublina. Ten 15-latek ścigający się dotychczas gokartem jeszcze musi poczekać na swoją pierwszą samochodową licencję, lecz od połowy sezonu już stanie się pełnoprawnym uczestnikiem serii. Na starcie zabraknie niestety ubiegłorocznego wicemistrza kraju i nestora tego cyklu – Zbyszka Łacisza.

Pierwszą okazją do spotkania wszystkich zawodników Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski Kia Picanto będzie przedsezonowy trening, jaki zostanie zorganizowany na początku kwietnia. Wyścigowe Picanto zawitają na tor Poznań, gdzie zespoły będą miały okazję do pierwszego porównania swoich aut w bezpośrednim kontakcie z konkurentami. Podczas tej sesji odbiorą też swoje nagrody osoby, które licytowały jazdy testowe Picanto w ramach aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pięć osób będzie miało okazję zasiąść w fotelu kierowcy i w towarzystwie instruktora sprawdzić na własnej skórze możliwości wyczynowego Picanto.

Po sesji testowej zawodnicy będą się już szykować do startu w inaugurującej sezon rundzie, na torze Hungaroring pod Budapesztem. Rozpoczęcie rywalizacji o tegoroczny tytuł Mistrza Polski Kia Picanto nastąpi w weekend 27-28 kwietnia.
 

Kia Lotos Race to seria wyścigów samochodowych w randze Mistrzostw Polski organizowana przez Kia Motors Polska wraz z grupą Lotos. Strategicznymi partnerami zawodów są Santander Consumer Bank i Santander Multirent oraz PZU. Zawodnicy ścigają się identycznymi samochodami Kia Picanto 1.2 i rywalizują o tytuł Mistrza Polski oraz główną nagrodę, jaką jest samochód Kia Picanto lub jego równowartość.                        


Czytaj dalej...

Profile Kia liderami na Facebook’u

26.03.2013

Kocham Football
Fanpage „Kocham Football”, należący do Kia Motors Polska, jako pierwszy z profili sportowych w Polsce, przekroczył liczbę pół miliona fanów i jest największym fanpage’em piłkarskim, a zarazem sportowym w naszym kraju.


W lutym br. „Kocham Football” po raz pierwszy pojawił się w rankingu najbardziej angażujących fanpage’y w Polsce i zajął 11. miejsce, a także 1. miejsce w swojej kategorii (86 341 zaangażowanych osób). Fani najczęściej wchodzą w interakcje z „Kocham Football” poprzez „Lubię to” (503 797 „polubień” postów), oddanie głosu w ankiecie (301 162 głosów) oraz komentowanie (97 374 komentarzy).


Fanpage „Kocham Football” został założony przez Kia ProCeed w połowie marca 2011 roku. Miał on spełniać funkcję kanału, poprzez który firma będzie komunikować się z grupami docelowymi w kontekście sponsorowania przez nią różnych wydarzeń piłkarskich, w tym turnieju UEFA EURO 2012TM. Celem jego utworzenia była budowa społeczności fanów piłki nożnej i zwiększenie wśród nich rozpoznawalności marki Kia.

„Kocham Football” komunikuje wiele wydarzeń piłkarskich, sponsorowanych przez Kia, takich jak UEFA EURO 2012™, czy eliminacje do Mistrzostw Świata 2014. Obecnie na profilu fani mogą wziąć udział w konkursie typowania wyników meczów eliminacji do Mistrzostw Świata 2014 i wygrać wyjazd do Brazylii na Mundial 2014. 

Oficjalny profil marki „Kia Motors Polska” http://www.facebook.com/KiaMotorsPolska również nie pozostaje w tyle i zajmuje 1. miejsce w rankingu największych fanpage’y marek samochodowych w Polsce.
W grudniu 2012 r. ten profil jako pierwszy z kategorii „Samochody” doczekał się 100 000 fanów, a obecnie ma już ponad 130 000 fanów. Tak jak w przypadku „Kocham Football”, „Kia Motors Polska” wyróżnia się na tle konkurencji zaangażowaniem fanów, interaktywnością i liczbą osób, które mówią o stronie, o czym świadczą ostatnie raporty kategorii „Samochody” publikowane przez SoTrender (2. miejsce wśród najbardziej angażujących fanpage’y tej kategorii w lutym). Fani najbardziej angażują się poprzez polubienia postów (51 996 „Lubię to”), komentowanie (18 681 komentarzy) i głosowanie w ankietach (238 głosów).
W grudniu 2012 r. powstał „Świat Tenisa” http://www.facebook.com/SwiatTenisa – trzeci fanpage należący do Kia, która jest głównym sponsorem m.in. Australian Open, a jej ambasadorem jest jeden z najlepszych tenisistów świata, Hiszpan Rafael Nadal. Po trzech miesiącach funkcjonowania „Świat Tenisa” stał się największym tenisowym fanpage’em w Polsce i po kwartale od założenia liczy ponad 25 000 fanów.
Za strategię oraz realizację działań na Facebook’u odpowiada agencja WebTalk we współpracy z domem mediowym Havas Media.

Czytaj dalej...

35 lat Renault 18

21.03.2013


Renault 18 GTL 1978 r
Renault 18 zaprezentowano w marcu 1978 roku podczas salonu w Genewie. Obchodzący obecnie 35-lecie, model, odegrał szczególną rolę w walce koncernu o stabilną pozycję w segmencie samochodów klasy średniej, reprezentowanych dziś przez model Laguna.

Na początku 1971 roku dyrektor generalny koncernu Renault, Pierre Dreyfuss (1907-1994), podjął decyzję opracowania Projektu 134 oraz jego odmiany kombi, oznaczonej jako Projekt 135. Nowy model klasy średniej miał w przyszłości zastąpić Renault 12 (1969). Opracowano wstępne założenia dla zespołu projektantów i stylistów. Zdecydowano, że nowy pojazd będzie bazował na płycie podłogowej pochodzącej z „dwunastki”. Bezpieczeństwo bierne i czynne było jednym z najważniejszych wymogów. Wzmocniono więc jej konstrukcję, lecz rozstaw osi 2440 mm nie uległ zmianie. W lutym 1972 roku projektanci z działu Service Style Automobile Renault wykonali pierwsze szkice do Projektu 134. W tym miejscu należy dodać, że latach 70. w obrębie kierowanego przez Gastona Jucheta SSAR powstały 3 działy odpowiedzialne za projektowanie nadwozi, wnętrza pojazdów seryjnych oraz dział, w którym powstały prototypy koncepcyjne. Wówczas prace Jucheta i jego teamu koncentrowały się na Projekcie 127 i jego ostatecznej fazie R23, którą zrealizowano jako Renault 20/30. W 1973 roku wybrano kilka szkiców i skierowano do dalszego rozwoju. Kolejnym etapem była budowana 9 makiet w różnych skalach. Ostateczna forma Projektu 134 wyłoniła się we wrześniu 1974 roku. Kilka miesięcy później zamknięto etap tworzenia kokpitu i wnętrza. Zaprojektowano je z uwzględnieniem wymogów bezpieczeństwa. Główną część kokpitu wykonano z trudnopalnego tworzywa, stosowanego także w samolotach pasażerskich. Wyeliminowano wszelkie ostre krawędzie i wystające elementy, groźne podczas kolizji.
Renault 18 GTD Model 80

Dział designu Gastona Jucheta słynął z odważnych, bezkompromisowych rozwiązań. W przypadku Projektu 134 stworzyli oni nowoczesną sylwetkę, którą zaakceptowali zarówno młodsi nabywcy, jak i klienci o konserwatywnym guście. Samochód dobrze dopracowano pod kątem aerodynamiki. W zależności od wersji udało się osiągnąć dobrą wówczas wartość współczynnika Cx w granicach od 0,37 do 0,38. Pod względem rozwiązań mechanicznych nie przewidziano rewolucji, lecz ewolucję, rozwinięcie i optymalizację techniki stosowanej już w modelu 12.

Renault 18 GTS Model 81
Trójbryłowe samonośne nadwozie typu sedan miało długość 4369 mm, szerokość 1689 mm i wysokość 1405 mm. Bagażnik miał pojemność 396 litrów, lecz ustawiony pionowo zbiornik paliwa (53 litry) i nierozkładana tylna kanapa ograniczały przewóz dłuższych przedmiotów.
Renault 18 American 1983 r.

Zastosowano napęd na koła przedniej osi. Przednie zawieszenie składało się z wahaczy poprzecznych, sprężyn śrubowych, teleskopowych amortyzatorów oraz stabilizatora. Z tyłu zamontowano oś sztywną z drążkami prowadzącymi przy jej końcach, sprężyny śrubowe, amortyzatory oraz stabilizator. W dwuobwodowym, hydraulicznym układzie z podciśnieniowym wspomaganiem i korektorem siły hamowania zastosowano hamulce tarczowe Bendix (przód) oraz bębny (tył). Mimo zwartej konstrukcji nowe Renault było dość lekkie: masa podstawowego modelu z silnikiem 1397 ccm wynosiła około 920 kg. Latem 1975 roku gotowe prototypy trafiły do działu testów. Na dystansie ponad 2,5 miliona kilometrów kilkadziesiąt zamaskowanych pojazdów poddano działaniu ekstremalnych temperatur w północnej Szwecji, Finlandii oraz w USA i kilku krajach północnej Afryki. Równolegle trwały badania laboratoryjne. W komorze natryskowej badano także szczelność nadwozia. W „zamrażarce”, jak nazywają to pomieszczenie pracownicy firmy, sprawdzano odporność na wyjątkowo niską temperaturę otoczenia. Blachę nadwozia zabezpieczono w kąpieli kataforetycznej przed korozją. Dodatkowo podwozie pokryto warstwą z PVC. W ośrodku Renault w Lardy prototypowe „sto trzydziestki czwórki” poddano crash testom w różnych konfiguracjach. Symulowano zarówno zderzenia czołowe, boczne, jak również wypadki typu „roll-over”, czyli dachowanie. Pojazd posiadał strefy kontrolowanego zgniotu oraz dodatkowe wzmocnienia struktury dachu i drzwi. Podczas realizacji Projektu 134 wykorzystano bogate doświadczenia zdobyte przy tworzeniu Renault BRV (Basic Research Vehicle), eksperymentalnego pojazdu, zaprezentowanego w 1974 roku podczas konferencji dotyczącej bezpiecznego samochodu przyszłości (ESV) w Londynie. Nowością w tej klasie była regulacja położenia reflektorów z miejsca kierowcy. Ponadto zastosowano klejoną, wielowarstwową szybę przednią oraz kolumnę kierowniczą łamaną podczas zderzenia. Nietypowym rozwiązaniem były również pasy bezpieczeństwa o szerokości 60 mm, a więc szersze niż te stosowane przez innych producentów. Okazało się jednak, że ich szerokość nie miała wpływu na wzrost bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów. Seryjnie montowano zagłówki z przodu, a na zamówienie również w tylnej kanapie. W grudniu 1977 roku taśmę zakładów Flins, noszących imię Pierre’a Lefaucheux (1898-1955), prezesa Renault, opuściły pierwsze, przedseryjne egzemplarze Renault 18, według wewnętrznego kodu producenta oznaczonego jako R1340. Fabryka we Flins, o powierzchni całkowitej 48 850 metrów kwadratowych, jako jedna z pierwszych w Europie wprowadziła całkowicie zrobotyzowaną linię spawalniczą w nowym budynku P. W przypadku egzemplarza Renault 18 ilość punktów spawania przekraczała 4,5 tysiąca. Nadwozie „osiemnastki” składało się z ponad 400 elementów z blachy stalowej. Oficjalna premiera nowego modelu klasy średniej Kia Optima odbyła się 2 marca 1978 roku podczas 48. edycji Salon de l’Auto w Genewie. We Francji sprzedaż Renault 18 rozpoczęła się 3 kwietnia 1978 roku. Bazowy model TL z silnikiem 1397 ccm i mocy 64 KM przy 5500 obr./min kosztował wówczas 30 900 franków. Jednostka pochodziła z modelu 12. Zasilał ją gaźnik Solex 32 SEIA lub Zenith 32-IF7. W standardzie była 4–biegowa skrzynia manualna, ogumienie 145 SR 13 montowane na stalowych obręczach, oraz ogrzewana tylna szyba. Renault 18 TL rozwijał prędkość maksymalną 156 km/h. Silną stroną podstawowego wariantu było niskie zużycie paliwa: 7,4 l/100 km przy 90km/h, 6,9 l/100 km przy 120 km/h oraz 6,7 l/100 km w cyklu miejskim. Za dopłatą można było zamówić skrzynię 5-biegową, lakier metalizowany, ogumienie 155SR13, barwione szyby oraz skajową tapicerkę. Lepiej wyposażoną wersję TS/GTS napędzał silnik 1647 ccm o mocy 79 KM. Wóz osiągał prędkość 163 km/h.
Renault 18 Turbo Model 83

Średnie zużycie paliwa wynosiło już 8,5 litra. W 1978 roku na szczycie gamy stał model 18 GTS z silnikiem 1.6 i bogatym wyposażeniem, które obejmowało m.in. elektroniczny zegar, welurową tapicerkę, regulowane lusterko zewnętrzne, elektrycznie podnoszone szyby, centralny zamek.

Dla wymagających, jako opcje były dostępne klimatyzacja, wycieraczki reflektorów oraz ręcznie odsuwany dach. Cena wersji GTS wynosiła 35 500 franków. Do 31 grudnia 1978 roku hale we Flins opuściło 154.917 egz. Renault 18. Nabywcy wysoko oceniali komfort i funkcjonalność, jak również oszczędne i trwałe silniki. 1 marca 1979 roku zaprezentowano Renault 18 Break (fabryczny kod R1349). Nadwozie typu kombi o długości 4487 mm miało bagażnik o objętości 475 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy objętość wzrastała do 1560 litrów. Ceny kombi zaczynały się od 34 800 franków, przy czym oferowano identyczne z sedanem pakiety wyposażeniowe TL/GTL, TS oraz GTS. Poza skrzyniami manualnymi oferowano także 3-stopniowe przekładnie automatyczne (tylko TS/GTS). We Francji, krajach Beneluxu i na kilku wybranych rynkach oferowano 2-osobowe kombi Renault 18 Société, zamawiane wyłącznie przez firmy oraz instytucje.
Renault 18 Break w rajdzie Paryż Dakar 1983 r.

Drugi kryzys paliwowy latem 1979 roku spowodował kolejną podwyżkę cen benzyny. Pierwszy wysokoprężny Diesel dla samochodów osobowych Renault nosił oznaczenie J8S, pojemność skokową 2068 ccm i rozwijał moc 64,9 KM przy 4500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy wynosił 124 Nm przy 2250 obr./min. Stopień sprężania wynosił 21,5:1. W głowicy zastosowano wstępne komory spalania systemu Ricardo-Comet V. Jednostkę zasilała rotacyjna pompa wtryskowa Bosch lub CAV Roto-Diesel. Początkowo J8S trafił pod maskę modelu 20. lecz od lipca 1980 roku montowano go również także w Renault 18, w obu typach nadwozi. Cena wersji Renault 18 TD wynosiła 45.400 franków. W lepiej wyposażonym GTD ( seryjnie montowano skrzynię 5-biegową. Renault 18 w wersjach TD i GTD rozwijało prędkość maksymalną 147 km/h (TD) lub 156 (GTD) i należało do najszybszych aut osobowych zasilanych wolnossącym silnikiem Diesla w Europie. J8S był trwały i niezwykle ekonomiczny: przy prędkości 120 km/h zużywał 6,3l/100 km: w cyklu miejskim zadowalał się zaledwie 7,4 l/100 km. Cięższy niż w przypadku odmian benzynowych przód pojazdu sprawiał, że większość nabywców zamawiała dodatkowo wspomaganie układu kierowniczego (2000 franków). Dodatkowo metalizowany lakier wymagał dopłaty 900 franków, a odsuwany ręcznie dach – 1450 franków. Coraz droższe paliwa nie wpłynęły jednak negatywnie na sprzedaż odmian „osiemnastki” zasilanych benzyną. Przeciwnie, fani dynamicznej jazdy mogli zamówić nową wersję, która pod względem osiągów nie miała równych w swojej klasie. W październiku 1980 roku na salonie w Paryżu debiutowało Renault 18 Turbo. Dzięki turbosprężarce Garrett AiResearch T02 silnik 1565 ccm rozwijał moc 110 KM przy 5000 obr./min i rozpędzał pojazd do 186 km/h. Model oznaczony kodem fabrycznym R 1345 wyróżniał się aluminiowymi obręczami na oponach Pirelli P6 w rozmiarze 185/65 HR 14, sportowym siedzeniami, kołem kierownicy i dźwignią zmiany biegów obszytym skórą oraz tylnym spoilerem.
Renault 18 Turbo 1984 r. - wnętrze

W standardzie była 5-biegowa skrzynia, wskaźnik ciśnienia powietrza doładowującego i obrotomierz. Na liście opcji pojawiła się skórzana tapicerka oraz wysokiej klasy zestaw audio Philips/Renault z 4 głośnikami. Od sierpnia 1981 roku wprowadzono elektroniczny układ zapłonowy oraz białe klosze przednich kierunkowskazów. Cena 18 Turbo wynosiła 53.600 franków. W roku modelowym 1983 podniesiono ciśnienie powietrza doładowującego: moc wzrosła do 125 KM, a prędkość maksymalna do 198,6 km/h.

W latach 1983-85 oferowano także kombi Break Turbo. Szacuje się, że nabywcy odmian z turbosprężarką stanowili nieco ponad 1% z grupy kupującej Renault 18.

Gdy na początku lat 80. doszło do wielu tragicznie zakończonych „wyścigów ulicznych” organizowanych przez młodych kierowców, kilkadziesiąt egzemplarzy Turbo zamówiła francuska policja dla Brigades de Surveillance de Nuit – brygady patrolującej nocą autostrady i ulice. Większość z nich stanowiły nieoznakowane 18 Turbo. Do połowy lat 90. policja i żandarmeria używały również pozostałych odmian Renault 18. Wraz z wersją Turbo w Paryżu (1980) zademonstrowano prototyp Renault EVE. Zbudowany na podzespołach „osiemnastki” i modelu 5 koncept odziano w aerodynamiczną „szatę”. Dzięki rekordowo niskiemu współczynnikowi oporu powietrza (Cx=0,239) EVE spalał zaledwie4,4 l/100 km przy 90 km/h i 6,6 l/100 km w mieście. Zbliżone gabarytami do seryjnego 18 auto ważyło zaledwie 845 kg. Ewolucja modelu trwała. Pojazd cieszył się wielką popularnością w ponad 90 krajach świata W latach 1981-86 eksportowano go do USA i Kanady. W salonach Renault Inc. z Nowego Jorku pojazd był dostępny jako 18 Sedan (od 7398 dolarów) oraz w odmianie kombi, od 1984 roku sprzedawanej pod nazwą Sportwagon, także w bogatszym standardzie Deluxe (od 7898 dolarów). Federalne normy emisji spalin sprawiły, że gaźnik zastąpiono wtryskiem paliwa Bosch L-Jetronic. Egzemplarze na amerykański rynek przystosowano do spalania benzyny bezołowiowej i wyposażono w katalizatory spalin. W marcu 1983 roku wprowadzono limitowaną serię American z silnikiem 1.6, dwubarwnym lakierowaniem (czarny/srebrny), aluminiowymi obręczami i tylnym spoilerem. Później debiutowała seria American 2. Poza dwubarwnym nadwoziem, oferowano także radioodtwarzacz Philips AC 630, elektryczne sterowanie szyb (przód) oraz centralny zamek z pilotem na podczerwień. 8.000 egzemplarzy sprzedano we Francji, 6 tys. wozów trafiło na pozostałe rynki Europy. Do salonów Renault UK, skierowano limitowaną wersję Soleil z wyposażeniem bogatszym niż GTS. W Europie Renault 18 należało do grona liderów w swoim segmencie. Szczególną popularność, poza Francją model zyskał w RFN, Szwajcarii, krajach Beneluxu i we Włoszech. Montaż na rynki Półwyspu Iberyjskiego podjęto w zakładach FASA Renault w hiszpańskim Valladolid. W latach 1982-88 na francuskich torach wyścigowych odbywały się pucharowe rozgrywki Formuły Renault Turbo. Ważące 450 kg pojazdy, podobne do tych startujących w F1, napędzały silniki z Renault 18 Turbo. Moc podnoszono do 140-160 KM.
Renault 18 TL Model 85

W 1982 roku z gamy wycofano odmianę TS, a dwa lata później – GTS, zastępując ją wariantem GTX z silnikiem 1995 ccm o mocy 105 KM. Prędkość maksymalna wynosiła 184 km/h. Renault 18 GTX kosztowało 66,5 tys. franków. Od grudnia 1983 roku oferowano wersję 18 Turbo D z 88-konnym Dieslem o pojemności 2068 ccm, wyposażonym w turbosprężarkę Garrett AiResearch .Wspomaganie kierownicy montowano seryjnie. Prędkość wzrosła do 175 km/h. Znakomita dynamika ważącego 1050 kg auta nie wpłynęła negatywnie na ekonomię. W cyklu miejskim Turbo D spalał 7,5 l/100 km. W połowie dekady Diesle (64/88KM) wybierało 23,2% klientów. W marcu 1984 roku na salonie genewskim na stoisku Renault pojawił się model 18 Phase 2. Zmodernizowana atrapa chłodnicy, plastikowe zderzaki i szersze reflektory upodobniły „osiemnastkę” do nowego wówczas modelu 25. Na boku karoserii zamontowano szerokie listwy odbojowe, na pokrywie bagażnika wersji sedan – spoiler. Montowane w droższych wariantach chromowane listwy i inne elementy ozdobne pokryto czarnym, matowym lakierem. We wnętrzu wyróżniała się nowa tablica rozdzielcza podobna do tej z Renault 25 oraz wygodniejsza, 4-ramienna kierownica o mniejszej średnicy. Zmienił się również kształt foteli i rodzaje tapicerki.

W modelach Turbo (sedan/kombi) wprowadzono nowy wzór obręczy firmy BBS z ogumieniem 185/65/14. W pozostałych odmianach montowano opcjonalnie komputer pokładowy, wyświetlający kierowcy podstawowe dane, jak np. średnie i chwilowe zużycie paliwa. Warto przypomnieć najmniej znaną wersję 18 Break 4x4, montowaną przez firmę Sinpar. W styczniu 1983 roku, w rajdzie Paryż-Dakar. Claude i Bernard Marreau, zwycięzcy poprzedniej edycji (Renault 20,) wystartowali prototypowym Renault 18 Break 4x4 i zajęli 9. miejsce w klasyfikacji generalnej. Źródło napędu stanowił silnik 2.7 V-6 z Renault 30 z mocą podniesioną do 160 KM.

Po raz drugi bracia wyruszyli do afrykańskiego maratonu jeszcze w 1985 roku. W latach 1984-1986 oferowano wersję Break z silnikiem 1.6 oraz Dieslem 64 KM 4x4. Budowano ją w małych ilościach na specjalne zamówienia żandarmerii, ratownictwa górskiego oraz energetyki. Rok 1985 nie przyniósł znaczących zmian w gamie Renault 18. W Billancourt trwały już przygotowania przed premierą następcy – modelu 21.
Renault 18 Turbo Break Model 85

Jesienią 1985 roku wprowadzono bogato wyposażony, „pożegnalny” model „Gala”. Oferowano w nim m.in dwubarwne nadwozie jak w seriach American/American 2 (opcja), umieszczone w przednich błotnikach dodatkowe kierunkowskazy w kształcie rombów – logo Renault oraz czarne obwódki kloszy tylnych lamp. W kwietniu 1986 roku najdroższy model gamy – Break 4x4 Diesel kosztował już 99 300 franków.

Produkcję Renault 18 na rynek Francji i większości krajów EU zakończono 1 lipca 1986 roku. W tym czasie zakończono montaż w hiszpańskim Valladolid. Mimo wprowadzenia serii 21/Nevada, „osiemnastka” nadal była zamawiana przez klientów z Turcji oraz kilku krajów Afryki. W 1987 roku Flins opuściło 3114 egz., a w 1988 roku – 2938 egz. Ostatnie 948 wozów zbudowano w maju 1989 roku. W ciągu 11 lat wyprodukowano 2 028 964 wszystkich wersji Renault 18.

Od października 1980 do listopada 1993 roku 132.956 takich aut zbudowano w Santa Isabel (Cordoba) w Argentynie. W ostatniej fazie wytwórnię opuszczały wersje TS (1.6/80 KM),

TX (2.2/116 KM) oraz GTD (2.1/64 KM) ze zmodernizowanym nadwoziem, upodobnionym nieco do Renault 21. Do późnych lat 90. Renault 18 startowały w argentyńskich rajdach. Samochody tego typu montowano także w systemie CKD w kolumbijskiej wytwórni SOFASA w Envigado. Niewielkie ilości „osiemnastki” montowano w latach 1980-87 w firmie C.A.Venezolana Produccion Renault w Mariara (Wenezuela), ponadto opuszczały one montownie SOMACA (Casablanca/Maroko), Rimex (Renault Industrias Mexicanas S.A.) w Ciudad Sahagun/Meksyk.

Czytaj dalej...

Hyundai oficjalnym partnerem Payback

20.03.2013

Hyundai Motor Poland
Hyundai Motor Poland został oficjalnym partnerem Payback. Od 15 marca uczestnicy programu mogą korzystać ze specjalnych promocji przygotowanych przez Hyundai i jednocześnie zbierać punkty Payback.
"Hyundai został oficjalnym partnerem Payback. Uczestnicy programu będą otrzymywać punkty za udział w promocjach Hyundai organizowanych specjalnie dla nich. To pozwoli partnerowi na zaprezentowanie oferty ponad 11 mln posiadaczy kart Payback. Liczymy na to, że współpraca naszych firm będzie się rozwijać, a oferta promocyjna Hyundai będzie coraz ciekawsza i przyniesie uczestnikom programu wymierne korzyści - podkreśla Marcin Drzewiecki, dyrektor marketingu Payback.
Współpracę z Payback Hyundai rozpoczyna specjalną promocją z okazji 20-lecia firmy w Polsce, połączoną z wyprzedażą aut z rocznika 2012. Każdy posiadacz karty Payback, który z tej okazji weźmie udział w jeździe próbnej, otrzyma 200 punktów promocyjnych.
"Współpracę z Payback traktujemy z jednej strony jako kolejny element wpisujący się w nasze działania budujące świadomość marki i możliwość zaprezentowania jednego z najbogatszych portfolio pojazdów na rynku, a także jako krok w kierunku działań z obszaru marketingu bezpośredniego zorientowanego na precyzyjne dotarcia do potencjalnych klientów. Współpraca z Payback ma podkreślać dynamizm i nowe technologie, zgodne z naszym sloganem: New Thinking. New Possibilities - podkreśla Piotr Ziarkowski, szef marketingu i PR Hyundai Motor Poland.

Czytaj dalej...

Prestiżowe nagrody ‘red dot’ dla Kia

19.03.2013

red dot dla Kia
Kia zdobyła cztery prestiżowe nagrody ‘red dot’. Nowa Kia pro_cee’d w kategorii Product Design zdobyła wyróżnienie ‘Best of the Best’. Kia Carens oraz pięciodrzwiowa Kia cee’d i cee’d Sportswagon otrzymały wyróżnienie „Winner Award”.
Łącznie z poprzednimi, tegoroczne cztery nagrody sumują się na 10 wyróżnień „red dot” dla marki Kia – licząc od 2009 roku. Za przykładem modeli Soul, Venga, Sportage i Optima (zdobywcy tytułu ‘Best of the Best’) uznanie jurorów w ubiegłym roku zyskał także hatchback segmentu B Kia Rio oraz należąca do segmentu A Kia Picanto. 
„Nagrody ‘red dot’ dla rodziny cee’da i nowego Carensa to dla nas prawdziwy powód do dumy. Lecz szczególnie ekscytująca jest nagroda ‘Best of the Best’ dla Kia Sportage ponieważ, podobnie jak w przypadku Optimy jest to nasz kolejny design, który został najwyżej doceniony przez jury.” – powiedział Peter Schreyer, Prezes Zarządu i Główny Stylista Kia Motors Corporation.
„Fakt, iż najważniejsze modele klasy kompaktowej Kia otrzymały aż cztery wyróżnienia to najlepszy dowód osiągnięć naszych projektantów z całego świata. Zwyciężamy już po raz piąty z rzędu, potwierdzając w ten sposób słuszność przyjętej strategii designu.” – dodał Peter Schreyer.
Nagroda ‘red dot’: znak najwyższej jakości na niwie wzornictwa przemysłowego
Uważany za jeden z największych konkursów światowego wzornictwa przemysłowego ‘red dot design award’ firmowany jest przez niemiecki Design Centre of North Rhine-Westphalia, a jego początki sięgają 1955 roku. Ten znak najwyższej jakości w zakresie wzornictwa przemysłowego przyznawany jest w trzech kategoriach: „Product Design”, „Communication Design” oraz „Design Concepts and Prototypes”. Konkurs tegoroczny przyciągnął 1865 producentów przemysłowych z 54 krajów całego globu, którzy nadesłali łącznie 4622 zgłoszenia w całym szeregu kategorii produktowych. Oceny zgłoszeń dokonało 37-osobowe jury na podstawie dziewięciu kryteriów, m.in. innowacyjności, stopnia funkcjonalności, jakości formalnej oraz oddziaływania na środowisko naturalne. Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się na scenie Aalto-Musiktheater w Essen 1 lipca bieżącego roku.
red dot dla Kia pro ceed
 
Rodzina Kia cee’d i Kia Carens
Na rynki Europy gama samochodów Kia cee’d weszła w roku 2007 i od tego czasu zagościła na dobre w segmencie C. W stosunku do 5-drzwiowego, rodzinnego cee’da laureat nagrody ‘red dot’ 2013 ‘Best of the Best’ – trzydrzwiowa Kia pro_cee’d wyróżnia się wybitnie sportową i atletyczną stylizacją nadwozia oraz bogatym wyposażeniem standardowym. Wybór jednostek napędowych obejmuje dwa silniki Diesla (1,4 i 1,6-litrowy) oraz dwa benzynowe (1,4 i 1.6 litra) o mocy do 135 KM i poziomie emisji CO2 nawet poniżej 100 g/km.
Kia Carens to całkowicie nowy, rodzinny MPV, nadający funkcjonalności i praktyczności swego poprzednika nowego wymiaru elegancji. Zarówno w wersji pięcio- jak i siedmiomiejscowej nowy Carens imponuje bogatym wyposażeniem standardowym, na które składa się m.in. klimatyzacja, system audio, wielofunkcyjna kierownica, tempomat oraz światła do jazdy dziennej LED. Gama jednostek napędowych obejmuje dwa silniki benzynowe (1,6 i 2,0-litrowy) oraz 1,7-litrowy turbodiesel – o mocy 135 do 166 KM i poziomie emisji CO2 od 124 g/km.
Wszystkie nowe samochody marki Kia na rynkach Europy – w tym cee’d, cee’d Sportswagon, pro_cee’d i Carens objęte są unikalną gwarancją fabryczną Kia na okres 7 lat lub przebieg 150.000 km.

Czytaj dalej...

Ekologiczne plany Skody

14.03.2013



Green E Line
Angażując się w działalność związaną z ochroną środowiska, Skoda przyjęła działania „Green Future” mające służyć wytwarzaniu samochodów przyjaznym środowisku, przy większej efektywności posiadanych zasobów. Jest to część strategii rozwoju marki, która ma zostać zrealizowana do 2018 roku. 

Aby osiągnąć przyjęte cele, specjalny zespół ekspertów zajmie się kontrolowaniem i polepszaniem wpływu marki na środowisko. Cała strategia została oparta na trzech filarach. Dotyczą one produktu, procesu wytwarzania i handlu detalicznego.

Pierwszy filar, mówiący o przyjaznych dla środowiska produktach, reprezentowany jest głównie przez samochody w wersjach GreenLine i Green tec. Wyposażono je w nowoczesne technologie, które sprzyjają ekologicznej i oszczędnej eksploatacji. Obecnie w gamie ŠKODY znajduje się 48 wersji modelowych emitujących poniżej 120 g/km CO2, w tym 10 poniżej 100 g/km.

Aktualnie testowana jest także flota aut w pełni elektrycznych, składająca się z Octavii Green E Line.
Produkcja marki będzie wykorzystywać o 25 proc. mniej energii i wody, generując przy tym mniej szkodliwych substancji i odpadów, powstających np. podczas lakierowania karoserii. Bardziej ekologiczne i wydajne będzie również ogrzewanie fabryk, które zapewnia firma ŠKO-ENERGO. Modyfikacje zmniejszą emisję CO2 o ok. 45 tys. ton rocznie.

W przypadku handlu detalicznego, Skoda ustala normy ekologiczne dotyczące m.in. dealerów i serwisów. Dzięki przyjętym standardom, z czeskich serwisów pozbyto się aż 95 ton złomu lub niepotrzebnych materiałów, przy czym 90 proc. z nich udało się przetworzyć.

Pracownicy marki przyczyniają się do ochrony środowiska również w czasie wolnym. Od 2007 roku za każdy sprzedany nowy samochód w Czechach, Skoda sadzi jedno drzewo. Do tej pory posadzono ich aż 363 tys., a kolejne 60 tys. jest w drodze.

Marka Skoda od 1991 roku wydała na poprawę zarządzania zasobami już ponad 410 mln euro. Owocem tego przedsięwzięcia są bardziej przyjazne dla środowiska procesy wytwarzania oraz samochody, które szczycą się oszczędnością i ekologicznością. Dla potwierdzenia, Nowa Skoda OctaviaGreenLine z silnikiem diesla wyróżnia się spalaniem na poziomie 3,3 l/100 km i emisją CO2 wynoszącą 87 g/km.

Czytaj dalej...